E tam, ja III aksjomatu nie łamię (pozdrawiam zrozumiatych).
A czy rycerz-stulejarz Ive ma swoją wybrankę centralnego narządu układu krwionośnego? Czy tylko kreuje się na specjalistę, który stara się nam dobrze radzić?
III aksjomat, trzecim aksjomatem karyna by się przydała. Rycerz-stulejarz aktualnie nie ma. Przewijały się jednak tam jakieś w moim życiu od czasu do czasu. I ja się nie kreuje na specjalistę tylko podaję platformę do wymiany doświadczeń po prostu. Ze zdumieniem zauważam, że faceci nie potrafią się zdystansować w tych sprawach a tu takie forum ciekawe to dałem aż odnośnik.
Osobiście uważam to za prowokację.
Temat by mieć haka na osoby, które mają dziewczyny/żony/narzeczone Niepotrzebne skreślić, by je szantażować tekstami typu:
No wiesz jeśli kobieta odpowiednio zdystansowana to nie ma problem. Ogólnie jednak to ja wiem o co biega. Raczej to jest dla singli. Co nie zmienia faktu, że jest sporo rzeczy o samych związkach.
Jak się jest brzydkim gościem to żadne poradniki nie pomogą.
Widziałem sporo brzydali z fajnymi dziewczynami i nie, nie mieli fury hajsu.
Po raz kolejny wyłożę na tacy o co biega. Faceci często kierują się ego w tych sprawach. Skoro można wymienić się doświadczeniami dowiedzieć się innych rzeczy to czemu nie? Tym bardziej, że za darmo. Kobiety potrafią z koleżankami bez skrępowania dyskutować a my faceci wiecznie w tyle bo musimy pokozaczyć czymś czego nie zrobliśmy albo popadamy w niepotrzebną deprechę i brak wiary w siebie. A tam znajdziemy kilka praktycznych porad, doświadczenia innych i to sprawdzonych często. Czemu sobie nie zajrzeć i dowiedzieć się czegoś nowego? Tak to widzę ;)
Konkrety:
Mamy np. stulejarza wyznawce III aksjomatu (pardon murzyn to ino przykład) no ale brak wiary i pewności siebie. No i co lepiej:
a) W imię zasad i ego, kpić ze wszystkiego, unikać tematu albo pogodzić się ze swoim stulejarstwem
do końca życiab) Wejść sobie na forum anonimowe, poczytac podstawy, które tam są zawarte, dowiedzieć się jak te relację mniej więcej działają i zacząć działać
Mamy kolejnego dajmy na to ma już dziewczynę no i mu kuśka nie staję:
a) Deprecha, wydawanie fury hajsu na wiagry
b) Napisać na forum, może ktoś się spotkał z danym tematem.
Do tego dochodzą też inne czynniki. Jedni faceci jak już znajdą babę to się uwieszą a potem sfrustrowani do końca życia. Bo dać nie chcę bo narzeka, bo wkurwia. No ale przynajmniej mam kobietę, no nie? To warto umieć z kobietami postępować.