Zatrzymaj się i zastanów chwilę. Pomyśl- czy rzeczywiście jest jakikolwiek dobry powód, dla którego lepiej wybrać słuchawki douszne? Moim zdaniem nie, bo chociaż kompaktowa budowa wydaje się być zaletą, to jednak przeradza się w ogromną wadę.
Akurat słuchawek miałem mnóstwo, od tanich słuchawek za 100zł, po w pełni profesjonalny sprzęt odsłuchowo- studyjny. Otarłem się również o słuchawki douszne, wiele różnych modeli z niskiej, średniej i wysokiej półki.
Nigdy nie byłem ich fanem, nigdy nie chciałem ich nosić, ale czasami była taka potrzeba, czasami był taki kaprys. Osobiście preferuję duże, porządne i wytrzymałe słuchawki nauszne, niestety nawet w tych naprawdę ciężko o ostatni punkt moich i Twoich wymagań. W słuchawkach dousznych tego nie otrzymasz za żadną cenę.
Wśród dousznych modeli testowałem słuchawki Sony MDR- EX 35 LPR, ich cena wynosi około 80-100zł i z taniej półki sprzętowej wypadły najlepiej- ogólnie wypadły najlepiej. Zaoferowały mi całkiem niezłą jak na takie coś jakość dźwięku, niestety kabel przestał działać po 4 miesiącach niezbyt strudzonego użytkowania.
Następnym modelem wartym uwagi były Sony MDR- XB 21, przedział cenowy 100-150zł. Znowu, tani sprzęt, który zaoferował mi jeszcze lepszą jakość dźwięku, z mocnym naciskiem na pasma niskie- czyli mocne basy. Byłem dosyć pozytywnie zaskoczony, do momentu w którym po 6 miesiącach poszedł kabel.
Pomyślałem sobie wtedy, że nieopłacalnym jest pewnie inwestowanie w tanie słuchawki i trzeba sięgnąć po nieco wyższą półkę, a konkretnie po model Brainwavz B2, które kosztowały mnie około 500zł w promocji. Jakość dźwięku była bardzo wysoka, dzięki zastosowaniu przetworników armaturowych (chociaż nie każdemu "ta" jakość odpowiada.) Moim zdaniem nie była ona na tyle lepsza od poprzednich, na ile można by się tego spodziewać po cenie. Słuchawki te były za to bardzo wygodne i stylowe, a także posiadały wzmocniony, spleciony kabel. Wzmocniony i spleciony kabel wytrzymał kilka miesięcy i amen.
Widzisz Ive, nie tylko Ty używasz swoich słuchawek w dosyć trudnych warunkach i poprzez trudne warunki nie mam na myśli skakania, czy sportów ekstremalnych. Dla słuchawek dousznych trudnymi warunkami jest częste używanie, częste wyginanie kabla przy chowaniu/ wyciąganiu odtwarzacza z kieszeni. Ponad to, kompaktowa budowa słuchawek dousznych sprawia, że zazwyczaj gdy nie są nam potrzebne to zwijamy je niedbale, często plączemy, następnie rozplątując je przez 10 minut, tak zwinięte chowamy je do kieszeni, plecaka- gdziekolwiek. To jest śmierć dla takich słuchawek, ponieważ w ich budowie stosuje się niezwykle cienkie kable, które z biegiem czasu zwyczajnie się rozwarstwiają i przerywają wewnątrz izolacji. Nie musisz ciągać tego kabla lub go przerywać, zwykłe zmęczenie materiału zrobi swoje. Co więcej, zawsze rozbrajałem zepsute słuchawki na części pierwsze i niestety w słuchawkach za 30zł, za 100zł, czy za 500zł, te kable były w zasadzie identyczne pod względem grubości. Raz, że cienki kabel się w końcu zerwie niezależnie od Ciebie, dwa, że nie zaoferuje Ci on takiego pasma przenoszenia jak standardowy, porządny i gruby kabel z dobrych słuchawek nausznych. W słuchawkach nausznych masz o wiele szerszą gamę wyboru okablowania, co więcej sam możesz w warunkach domowych wymienić kabel na w pełni profesjonalny, ekranowany i wzmacniany aluminiowym przeplotem przewód. Wiele dobrych słuchawek nausznych oferuje takie w standardzie. Zapewnia Ci to niezwykle szerokie pasmo przenoszenia oraz ogromną wytrzymałość konstrukcji zarówno przewodu jak i samych słuchawek. Oczywiście nie wspominając o wiele lepszych przetwornikach, które można bez problemu wsadzić do konstrukcji nausznej. Takie słuchawki nie są też drogie, w porównaniu do słuchawek dousznych, które trzeba regularnie wymieniać.
Rzecz jasna, możesz usłyszeć wiele opinii od ludzi, którzy mają swoje douszne słuchawki od 2-3 lat. Sam mam znajomego, który od paru lat chodzi z jednym zestawem słuchawek dousznych. Jednak wszystko zależy od użytkownika. Są tacy, którzy nie są zbyt ruchliwi, noszą słuchawki często dla ozdoby lub ogólnie nieczęsto ich używają. Ja jestem typem człowieka, który muzyki słucha codziennie, na każdym kroku. W domu i poza domem mam słuchawki prawie cały dzień. Z domu się po prostu bez nich nie ruszam i od momentu opuszczenia domu do momentu powrotu do domu, ciągle ich używam, co parę minut wyciągając i chowając odtwarzacz z kieszeni do kieszeni- kabel jest ciągle w ruchu. Co więcej, często zdarza mi się schylać, biegać, podskakiwać- kabel jest cały czas narażony na dosyć silne pociągnięcia. Używam słuchawek również w domu, czy to na TS, czy zwyczajnie do słuchania muzyki. Jeżeli już jakiś kabel popsuje mi się w słuchawkach nausznych, co nieczęsto mi się zdarza- wymieniam go. Ale zważ na to, że obecne słuchawki, które posiadam wytrzymały już prawie 3 lata bez najmniejszej usterki. Poprzednie słuchawki- które nadal mam i czasami używam miewały małe problemy, ale w jednej parze po wymianie kabla wszystko wróciło do normy, a w drugich wymiana jacka na profesjonalny, wzmocniony i modułowy model też załatwiła sprawę na lata. Pozostałe 2-3 pary słuchawek nigdy nie miały awarii. W przypadku słuchawek dousznych, niezależnie od ceny- żadne nie wytrzymały roku. A zepsutego kabla w takim przypadku zwyczajnie nie opłaca się wymieniać, bo robota jest niemalże jubilerska przy takim okablowaniu.
Ponad to możesz oczywiście zdecydować się na słuchawki douszne, w których kabel jest bezpośrednio odpinany i wpinany do "pchełek". Zważ na to, że taka modularna budowa pozwala Ci na wymianę samego kabla, bez potrzeby wymiany samych słuchawek. Ale potrzeba ta również nie wzięła się znikąd i w końcu będziesz musiał pewnie zainwestować w "zapasowy kabel" do tych słuchawek.
Ani jakość dźwięku, ani jakość wykonania, ani wytrzymałość, ani możliwość ewentualnej naprawy/ przeróbek, ani wygoda, ani wygląd nie przemawiają za słuchawkami dousznymi. Oczywiście kwestia wygody i wyglądu pozostaje kwestią osobistą, jednak zważ na to, co napisałem i na pozostałe podpunkty, które wymieniłem.