Dzięki bardzo za Twoje informację, daję piwo.
Jedyne, co chciałbym jeszcze poruszyć, to sprawa krucjat - wiem, że to nie było tak, że tylko papież tego chciał. Większość ówczesnych, ciemnych Chrześcijan pragnęło walk, ziemi, obiecanego zbawienia.
Podejrzewam, że wniosek z tej rozmowy może być taki: Każda religia, która zdobędzie dużą władzę polityczną jest zła. ;-)
@Mongol Otóż nie, mimo bycia ateistą, sam chodzę na religię z własnej woli. Chociaż od przyszłego roku się wypisuję ;-)