- Witam, słyszałem że zbiera się tu zacna kompanija. Można się dosiąść? - zwrócił się w stronę MG, mężczyzna drobny i łysy, poprawiając binokle.
- Zaiste, grupa to bez mała porządna a godna uwagi, choć nie da się uniknąć drobnych ujm, któż wszak jest od nich wolny, wszyscy zaś przyszliśmy się tu uczyć, tak uczyć... Hm, w każdym razie, słowem, można panów i panią na cztery z malutkim plusikiem ocenić, na zachętę - skończył mówić chuderlawy starzec, po czym wziął oddech i przedstawił się:
- Jestem Profesor Pimko i pewien jestem, że o mnie już słyszeliście.