A widzicie!
Teraz proszę porównać wpis firentisa i hutha, można zrozumieć na tym przykładzie dlaczego oddawanie graczowi możliwości kreowania świata ma sens.
W tym przypadku uznajemy, że Carnobrody będzie mógł porąbać szablą Georga Bickela, ale z kolej niemiecki agent obliczy, że miejsce na pojedynek pechowo dla Czarnobrodego znajduje się na wysypisku śmieci, tuż pod wielkim dźwigiem, a wajchę trzyma właśnie w sam George.
Mamy zbyt dużą rozpiętość w zaangażowaniu w kreacje gry, to tylko przykład.
Zostały nam jeszcze dwie postacie.
Gdyby było to konieczne możemy kogoś dorzucić, ale te cztery postacie w zupełności starczą.