Nie no Ive, proszę Cię. To nie jest to, czego szukam ani nawet nigdzie w pobliżu. Black, death, thrash, heavy. Z naciskiem na dwa pierwsze. Ja takiej muzyki ani nie słucham, ani nie zbieram.
Jeżeli jesteś ciekawy wyceny, to również nic specjalnego. Raczej nic na tym nie zarobisz, ale prawdopodobnie też nie przepłaciłeś. Jednak taka mała rada ode mnie, jako że miałem już z tymi wydawnictwami pewne doświadczenia. Bierz wszystko co popadnie od The Kinks jeżeli nie przekracza 2-3$. W najgorszym przypadku nie przepłacisz, a w najlepszym będziesz w stanie zarobić kilkadziesiąt zł na wydaniu, może nawet ze 2 stówki jak dobrze trafisz i się postarasz. Jeżeli coś od nich jeszcze złapiesz, daj mi znać, a ja Ci powiem czy rozbiłeś bank. Cała reszta raczej do zaorania. Na całości może byś zarobił parę zł, ale szkoda zachodu. Jeżeli lubisz taką muzykę, lepiej zostawić w kolekcji i słuchać.
EDIT: I koniecznie, przy kupowaniu winyli zwracaj uwagę na ich stan. Stan okładki oraz przede wszystkim płyty! Płyta zarysowana i niezdatna do odsłuchania, zakurzona przez 40 lat w mokrej piwnicy nie dość, że nie ma wartości, to jeszcze nie ma wartości muzycznej. Z drugiej strony, jeżeli płyta wydaje się być w porządku, ale jednak gramofon nie chce Ci jej odtworzyć, sprawdź to na innym talerzu oraz na innej igle. Może się okazać że wina leży po stronie Twojej igły, nie płyty. Wszelkiego rodzaju tanie kamienie syntetyczne, z reguły sferyczne, we wkładce często nie radzą sobie z różnymi płytami. Inna sprawa że największym problemem jest zły dobór masy i nacisku igły na płytę.
Polecam zainwestować w dobrą wkładkę, najlepiej diamentową, chociaż może być też ceramiczna. Grunt aby była odpowiednikiem oryginalnej w Twoim gramofonie. Z doświadczenia unikam szafirowych, bo mają coraz mnie zastosowań. Chociaż co jest najważniejsze to szlif, unikaj najtańszych sferycznych