Twierdzenie że Krav Maga jest sportem...jest co najmniej śmieszne. Nie nazwałbym sportem nawalanie się po jajach i oczach :p To po prostu system samooobrony, bardzo agresywny na dodatek.
Zaś porównywanie do siebie krav magi i capoeiry jest troche nie na miejscu. Lepszy jest rower czy samochód? Obie rzeczy mogą słuzy do tego samego, ale jenak znacznie różnią się do siebie.
Sam chciałem zacząc chodzi na Muay Thai, ale że treningi są w godzinach wieczornych i 20 km od mojej wiochy, ogólnie bym tracił z dojazdem po 5 godzin na trening. Tak 3 razy w tygodniu, więc nie widzi mi się to. Ale za rok, wyjade na studia to się za coś wezmę bo chętke mam nieziemską. Może MMA :D
Sporo jeździłem na rowerze, ale odkąd kolega się wykruszył samemu mi się już nie chce. Konkretnie był to pseudo-dawnhill, czyli amatorskie trasy i rowery nadające się do wsyzstkiego tylko nie zjazdów ;)
Czasem, jakoś raz w tygodniu skoczę na basen albo ściankę wspinaczkową ze znajomymi. Na ścianke jeździłbym chętnie, bo to świetna sprawa, ale znowu sprawa dojazdu na najbliższą scianke....ponad 30km. A autobusy u mnie nie za ciekawie jeżdzą...