I jak ta rozmowa miałaby wyglądać?
Za słabo znam Syryjskie realia by dać ci konkretne przykłady, więc podam ci przykładowe pytania dla Polaka.
Ile ludności ma twoje rodzinne miasto? Jakie to województwo? Jaka miejscowość leży na północ od twojego miasta? Kto był poprzednim premierem? Ile kosztuje kilogram cukru? O której godzinie zamykają sklepy monopolowe? Ulubiona drużyna piłkarska? Gdzie chodziłeś do szkoły podstawowej? Jak nazywał się proboszcz? Podaj nazwiska kilku osób z twojej miejscowości?
Podaj swoje konto na facebooku, innych mediach społecznościowych?
W jakiej sieci miałeś telefon?
itp.
Ogólnie chodzi o oczywiste dane które można łatwo zweryfikować choćby przy pomocy google, czy mapy kraju.
Poza tym zawsze pozostaje:

To raz. Dwa - niby podajesz dane, ale znów manipulujesz i nie uwzględniasz w nich bardzo licznej grupy, czyli mężczyzn tuż przed wiekiem pełnoletności.
Niczego nie manipulowałem, każdorazowo podawałem przedział wiekowy dla poszczególnych grup.
Podałem tez źródło danych, by każdy mógł zweryfikować i wyciągnąć wnioski.
Nie odpowiadam za cudzą zdolność do czytania ze zrozumieniem.
Jak byś tego nie ujmował, jak byś nie kręcił, dane wskazują jasno: ci wasi "uchodźcy" to głównie mężczyźni. Jest ich znacznie więcej, niż dzieci, kobiet i starców razem wziętych. Z tym dyskutujcie.
Jeśli wielotysięczny tłum podażą na piechotę przez pół europy, to nic dziwnego ze na czele pochodu są mężczyźni, a nie dzieci i starcy.

Jeśli ktoś istotnie wychodził z dzieckiem na ręku z wojny to powinien zostać w pierwszym kraju które udziela mu pomocy, a nie ryzykować dalszą podróż, ze względu już tylko na bezpieczeństwo dziecka.
I tak i nie.
Przykład Turcji, ostatnio mało się o niej mówi.
W Turcji obecnie znajduje się ok 2 mln uchodźców z Syrii (połowa całości), a dodatkowo są jeszcze uchodźcy z innych krajów regionu.
Dla 74mln państwa to spore obciążenie, szczególnie znalezienie pracy dla takiej ilości ludzi w krótkim czasie, to spory problem.
Około 200 tys. zarejestrowanych uchodźców pracuje.
Od kwietnia 2011 do listopada 2014 roku Turcja wydała na uchodźców 4.5 miliarda dolarów.
(WFP) Światowy Program Żywnościowy ONZ prawie wyczerpał fundusze
We wrześniu zaprzestano pomocy dla Syryjczyków spoza obozów. Dla jasności, w obozach przebywa obecnie 259.187 (według AFAD).
Zasiłki "w pełnym wymiarze" (czyli
1 dol. na głowę dziennie) wciąż dostaje 95 tys. najbardziej potrzebujących mieszkańców obozów, ale także to może się skończyć w listopadzie.
Łatwo zrozumieć ze dla sporej części uchodźców pozostanie w Turcji nie rokuje jasnej przyszłości.
Większości uciekinierów nie stać nawet na kupno posiłku, nie mówiąc o opłaceniu podróży do Europy. Najbardziej zdesperowani wracają do Syrii.