IvE to już w sumie powinien być dawno ignorowany, po popisie z wątku o ECS 3 kiedy to nie potrafił przeczytać jednego postu, a walił tekstami na poziomie gimnazjum, więc jego post już częściowo ominę. Ale gratuluję opisania swojego typowego dnia, naprawdę interesująca wypowiedź. Porównywanie EURO do życia, bardzo dobra analogia.
Bo my to przecież byliśmy stałymi bywalcami turniejów lol.
W tym wieku nie byliśmy na EURO 2004, MŚ 2010 i na MŚ 2014. Czyli licząc wszystkie turnieje, byliśmy 5 razy na 8. W porównaniu do Węgier, Islandii, Walii, Irlandii Północnej, Albanii, Słowacji jest to bardzo duża liczba. Drużyny, które w poprzednich latach nie miały szans na awans, teraz są w 1/8 finału, tak samo jak my. Więc ja tu nie widzę sukcesu, w kraju blisko 40 milionowym, z bogatą tradycją i dobrymi zawodnikami, a wykonany plan minimum, o którym mówią gazety, reprezentacja. Widocznie Lewandowski, Milik to też cebula, tylko tutaj mamy oświeconych Polaków, którzy uważają to za wielki sukces który trzeba odtrąbić.Jakoś nie widzę milionów ludzi na ulicach, którzy świętują ten wielki wyczyn, by być w jednej fazie z podanymi wyżej drużynami.
I nie - pomiędzy Polską a Włochami nie było tu żadnej analogii. Jak robisz tak bzdurne porównania to trudno.
Albo udajesz albo jesteś głupi. Jak nie widzisz o co mi chodzi to już naprawdę, pozostaje tylko to rozrysować. Polska odpadała w grupie kilka razy pod rząd, tak samo jak Włochy w moim przykładzie (który dla twojej wiedzy nie jest podany na faktach, ale to pewnie już umknęło takiemu wielkiemu znaffcy), więc awans o jedną rundę w porównaniu do poprzednich lat nie jest sukcesem, tym bardziej, że reprezentacja tak twierdziła, a wykonaniem postawionego przed turniejem celu.
Nie rozumiesz dalej? Jak Polska odpada runde wcześniej (w fazie grupowej) to jest tragedia
Polska wychodzi z grupy to jest plan który został postawiony przed turniejem i fajnie, jak odpadniemy to nikt nie będzie miał żalu bo wyszliśmy z grupy i odpadliśmy z twarzą.
Polska odpada w ćwierćfinale lub dalej - sukces, wielki sukces itd - wykonaliśmy więcej niż zakładaliśmy przed turniejem, to jest dopiero sukces.Jak ktoś tego nie rozumie i nazwie mnie zaraz cebulą, bo nie skaczę z radości z awansu do 1/8, o którym większość, w tym nasi reprezentaci twierdzili, że to plan minimum to niestety, widocznie macie z głową albo żyjecie w takich warunkach, że prąd czy chleb w domu uważacie za luksusy i dobra na które mogą sobie pozwolić tylko ci majętni.
Widzę że już zaczynasz atakować mnie a nie moje argumenty.
Przecież ostatnim razem w tym temacie to uciekłeś z płaczem, mimo tego, że podawałem argumenty poparte statystykami i liczbami, a ty mi dawałeś argument "ale ja wiem!!!", więc jakie argumenty ja mam atakować?
PS. Dla IvE pogrubiłem wypowiedz, którą powinien przeczytać - nie za dużo słów, bo czasami nasz Patryczek się pomyli i nie ogarnie tak dużej liczby skomplikowanych wyrażeń. Jak będziesz miał kłopoty, to następnym razem użyję pojedynczych słów.
@Kamillo
A czy ja tu krytykuje jakiś mecz, czy tylko stwierdzam fakt, że został wykonany plan, który założyła sobie nasza reprezentacja? Czy ty też kurwa nie potrafisz czytać? To się robi męczące. Tak widzę, że wy nic nie czytacie, szczególnie nasz tawerniany głupek aka przyszywany Poznaniak, i odnosicie się do innej sprawy niż ja.
Może radzę chwilę pomyśleć, jak pójdziesz do pracy i zrobisz sobie założenie "jak dostane 2k to będzie tyle ile chciałem", więc gdy dostaniesz tyle to spełnisz swoje założenie. Jak zarobisz 1k więcej to będzie twój osobisty sukces, zarobiłeś więcej niż zakładałeś, tak to wygląda.
Nazywacie ludzi cebulą, każdy musi się cieszyć z wyjścia z grupy, a nie różnicie się od nich niczym, zarówno ci narzekacze, a także ci optymiści, którzy będą się cieszyć z byle czego, są siebie warci i głupi. IvE, Trebron, zachowujecie się jak naziści, trzeba przecież się cieszyć bo inaczej cebula z ciebie i narzekacz, banda imbecyli, którzy głośnym kwikaniem i wołaniem na inne osoby myślą, że one będą się tak czuły. Wychodzi wieś z człowieka.
Na zakończenie jeszcze dla wszystkich optymistów - jeden cieszy się jak mu gacie śmierdzą i ma co wąchać, a drugi stawia sobie poprzeczkę trochę wyżej. Dla was 1/8 to normalnie sukces i najdroższy szampan w kieliszkach, dla mnie to plan który powinniśmy wykonać, jak odpadniemy to nikt żalu nie będzie miał do nikogo, jak wygramy to sam będę się cieszył i na to liczę i chcę, by Polska grała jak najdłużej, bo zawsze inaczej ogląda się mecze swojej reprezentacji. A was i tak mam głęboko gdzieś, dziad czosnkowy będzie mnie cebulą nazywał, półgłówek co myśli, że na Wildzie o 24 to może sobie kolegów znaleźć.