PODSUMOWANIE KOLEJKI III
Reveran Village
| Verloren
|

| 
|
Nordowie vs Swadia
| Rhodokowie vs Vaegirzy
|
Był to ostatni polski mecz w kolejce trzeciej, więc czekałem na niego z rozpoczęciem pisania podsumowania z tego tygodnia. I, prawdę mówiąc, podobnie jak w pozostałych meczach polskich drużyn w tym tygodniu, również tu czekało mnie zaskoczenie. Oczywiście, Sith Order jest mocną drużyną, co podkreślał nawet sam lider Illuminati, Prusak, zarówno w wywiadach jakie z Talliem przeprowadzaliśmy przed ECL, jak i po zakończeniu tego turnieju, zwracając uwagę na miejsce jakie ta drużyna zajęła. Spodziewałem się wyrównanej walki, jednakże Sith Order wygrało aż 13:3, pomimo starań Prusaka, który prezentował się najlepiej. Był to też ostatni mecz Illuminati w 5-a-Side, ponieważ wycofali się z rozgrywek z powodu niewystarczającej aktywności graczy.
Po tym jak Hannibal kpił z naszej ostatniej porażki 16:0, byliśmy mocno zmotywowani przed tym meczem - mieliśmy zamiar pokonać Carthage identycznym rezultatem. Pierwszy spawn przebiegł bez większych problemów po naszej myśli. Kartagińczycy zaczęli spawn drugi od bardzo szybkiego rushu, czym poważnie nas zaskoczyli. Koniec końców, doprowadzili do stanu w którym został tylko Remar oraz jeden z ich graczy. Nasz znany z przesiadywania na Ludusie i toczenia licznych FT7 gracz najwyraźniej nie wytrzymał presji ^^ bo ku ogólnemu zaskoczeniu na TSie został przez przeciwnika zabity. W kolejnych rundach nie daliśmy już się zaskoczyć rywalowi i wygraliśmy pierwszą mapę 7:1. Druga mapa, wobec braku szansy na zwycięstwo do 0, upłynęła pod znakiem biegania Okulia i Toffixa z 2h oraz walki między sobą o fragi. Największym jej poszkodowanym zostałem ja, ponieważ za każdym razem gdy zatrzymywałem któregoś z konnych, Malakai pięknym headshotem kradł mi fraga. Był on moim zdaniem najlepszym graczem całego meczu, skutecznie eliminując na obu mapach przeciwników niemalże z każdej pozycji.
Mecz ten był pierwszym z polskich jakie odbyły się w tej kolejce i zapowiadał najwyraźniej poważne niespodzianki w wynikach innych drużyn. Było to moim zdaniem największe zaskoczenie kolejki. Nie ujmując nic umiejętnościom graczy Blood Ravens - bo to oni pod nazwą Stormcows grają - pamiętam ich z rozegranego sparingu w trakcie ECL i nie przedstawiali jakiegoś porażającego skilla - a przynajmniej takiego, który stanowiłby przeszkodę Polish Eagles w odniesieniu zwycięstwa. Sytuacja wyjaśniła się, gdy rozmawiałem z Blackhawkiem po meczu. Wysoki ping uniemożliwił mu skutecznie grę, co z pewnością działało na niekorzyść PE. Tym meczem postradali swoje szanse na grę w dywizji A, mają jednak ciągle szanse na dywizję B. Powodzenia!
Było to dla mnie kolejne zaskoczenie w weeku 3. Z One Eye Family graliśmy sparing przed 5-a-Side i co mogę powiedzieć... 303 w najlepszym składzie powinno rozjechać ich w wymiarze podobnym co Carthage. Kluczowy zwrot to jednak "w najlepszym". Gdy z ciekawości sprawdziłem screeny z meczu, okazało się że nie tylko zabrakło PitBulla, to jeszcze część meczu grali w czwórkę. Co mogę w takim układzie powiedzieć... sami prosili się o porażkę - podobnie jak my, nie stawiając się w poprzedniej kolejce na picknighty. Tą porażką 303 zmniejszyło swoje szanse na awans do dywizji B praktycznie do 0, niemniej jednak życzę im powodzenia, bo w Warbandzie, jak w piłce nożnej, wszystko może się zdarzyć, dopóki rozgrywki trwają.