Wiesz IvE, problemem był traktat wersalski. Warunki, jakie narzucono Niemcom, były głupie. Bo albo się kogoś niszczy, albo traktuje się go łaskawie. Tutaj wybrano coś pomiędzy. Gdy Niemcy zaczęły łamać te postanowienia, początkowo uznawano, że to jest całkiem okey. Nikt w UK ani FR nie chciał wojny, a Niemcy po prostu dokonywały rzeczy, które dało się uzasadnić. Obalanie bzdurnych postanowień Wersalu, wydawało się dość zrozumiałe, a nikt w Europie nie chciał walczyć w imię traktatu, który był błędny. Sam pomysł najechania Niemiec, aby ich rozbroić czy aby utrzymać część ich państwa zdemilitaryzowaną, wydawał się być abstrakcyjny.
Jednak w 1939, Niemcy rozpoczęły wojnę. O ile można było tolerować, że wzmacniają się i przestają tolerować narzucone im warunki, to wtedy ich państwo przekroczyło pewną granicę, o czym świadczy to, że 3 września, oba mocarstwa wypowiedziały Niemcom wojnę.
Polska popełniła jeden błąd. Zagrała honorowo. Na miejscu, Becka bym się zgodził, a następnie po prostu utrudniał Niemcom możliwość egzekwowania postanowień tego. Gdyby udało się ugrać miesiąc, czy dwa, to sytuacja mogłaby być inna, z tego względu, że zima by nadeszła.
Ale gdyby rozłożyć państwa które stanęły po naszej stronie od razu, i przełożyć to na dzisiejszy świat, to tak jakby zaatakowały nas Niemcy a wojnę wypowiedziały im Francja, Wielka Brytania, prawie cała Afryka, Indie, bliski wschód i długa lista państw ciągnie się.
Polska nie mogła oczekiwać też, tego, że Francuzi nie ruszą się. Bo nigdy w historii, do takiej rzeczy nie doszło. Mam na myśli to, że Francja toczyła z Prusami/Niemcami wiele wojen ze zmiennym szczęściem. Za każdy razem, państwa te walczyły bardzo zajadle. Pod Waterloo, Prusacy nie brali jeńców. Potem w 1871 rozgromili Francuzów. Ale w 1914-1918, francuski naród wielką ofiarą, wytrzymał ich napór.
Polska w 1920 odparła wielką inwazję Bolszewików. Francja 2 lata wcześniej, odzyskała swoje ziemie typu Alzacja i Lotaryngia. Wydawało się, że to może zadziałać. Tutaj spór toczy się od dawna. Ale w 1939, zaczęła się wojna. Po naszej stronie stanęły imperia, które miały siły aby wspólnie pokonać Niemców.
Mówisz IvE o logice. Polska wtedy zagrała bardzo logicznie, zebrała sojuszników i była w koalicji która śmiało mogła pokonać Niemców. Od razu. Zablokować porty, przeprowadzić desanty, zaatakować od strony pleców. Wielka Brytania i Francja zwaliły sprawę. Ale, my w obliczu agresji Niemiec zagraliśmy dobrze. Wtedy jednak potrzebowaliśmy czegoś więcej, niż porządnego załatwienia sprawy. Zabrakło męża stanu, który by nas przeprowadził przez tą nawałnicę.
Co do podatku. Well. PiS robi tu sobie niezłe kuku, bo obecny vat ogranicza konsumpcję.