A to w sumie było całkiem sensowne, co w tym wystąpieniu mówi Korwin. W ogóle jakoś wyraźnie i spójnie, i nawet konkluzja z alegorią, no pjikne.
Akurat z tą karą śmierci, to ja ciągle się nie mogę zdecydować... chociażby taka kwestia, kto tak właściwie byłby odpowiedzialny za zabicie, no bo jeśli państwo, to właściwie to nikt.
Ale to jest poboczna kwestia w ogóle nieistotna w tych wyborach i w sumie nierealna do wprowadzenia, nie ma co się łudzić.
Natomiast w kwestii słów Hollande'a czy pomysłu Kaczyńskiego. To jest bardzo ciekawa kwestia, bo jest sobie ta Unia od wielu lat i rozwija się wyraźnie w kierunku ujednolicenia, zjednoczenia itd. (choć niekoniecznie zrównania, szczególnie w kwestiach gospodarki...) i szczerze mówiąc zawsze byłem ciekaw jak to historycznie wyjdzie, jaki jest 'masterplan'(i kogo), jakie są tendencje i decyzje jak zapadają. Dla mnie od czasu kiedy się jakoś interesowałem polityką, a przypada to na czas przed wejściem Polski do UE, w sumie zawsze było oczywiste, że cały sens UE - to jest konsekwencja zapoczątkowania całego tego systemu - sprowadza się do tego, żeby w końcu powstało jednolite wieloetniczne(niż wielonarodowe) superpaństwo, z regionów o jasnej identyfikacji etnicznej niż systemów państw narodowych. Choćby i miało to trwać 500 lat. Myślę, że jasno widać, że takie jest rozwinięcie idei UE, w przeciwnym wypadku powinno się albo zatrzymać na stopniu ścisłej współpracy gospodarczo-dyplomatycznej(czyli już teraz część jakichś uderzających w społeczne aspekty przepisów trzeba wywalić, a przecież idzie to dalej wprzód) albo w ogóle zrezygnować z UE i wszystkich jej urzędów, placówek itp, na rzecz wcześniejszych unii gospodarczych - co jest imho beznadziejnym rozwiązaniem, które zupełnie ułatwiałoby pomysły typu Nordstream i inne takie. W sumie w takim wypadku lepiej od razu oddać się po rządy Niemców niż czekać aż w końcu Rosja wchłonie całą ścianę wschodnią :P
Jak na razie ta unifikacja nie przebiega zbyt dobrze, samo to, że ciągle sa kraje w "Zachodniej' Europie, które nie są w UE albo mają pewną taryfę ulgową, oznacza, że coś jest nie tak. Mimo wszystko wydaje mi się, że obecne większe poparcie idei narodowych i prosuwerennych to objaw pokryzysowy, w sumie naturalny i zdrowy, kwestia tylko jest taka jakie wnioski zostaną wyciągnięte z tego, bo jeśli utrzyma sie ten oportunistyczny gładki biurokratyczny eurosocjalizm pod Francusko-Niemieckim zarządem powierniczym(hehe), który stara się rozwiązać problemy, dopiero jak są ich wyraźne skutki, no to będzie ciągle burdel. Ale żeby całość się zawaliła - Korwiniści, Le Peniści itp. jeszcze wiele lat by musieli o to walczyć. No chyba że Rosja odpierdzieli coś mocnego, to jak nic Zachód się zamknie i bye bye młode kraje UE :P
Czekam na hejt IvEgo, że to pieprzenie w stylu ohydnego materializmu dialektycznego ;P
btw. widzieliście spot partii Stokłosy? :D