Działalności społecznej?
Gdyby PO czy PiS ją wystawiła, sam byś płakał najgłośniej, tak jak ja teraz płaczę, że to robienie dupokracji z demokracji, że profesorów mamy tylu utalentowanych, że Polacy robią kariery na świecie, a zamiast ich ściągać, biorą "bo ładna". No ale, że Korwin, to jego wyznawcy tłumaczą, że "Samych Friedmanów nie można wystawić. To byłoby głupie. Lista musi mieć jakąś swoją okładkę, ładną twarz kto uważa, inaczej jest debilem". Oczywiście i wśród zwolenników Korwina słychać głosy, że skoro ktoś gada o naprawie systemu, to chyba powinien dobrać do tego odpowiednich ludzi. No ale Korwin wie co robi i to jest najgorsze.
To jest gra na najniższych instynktach. Dosłownie. Komentarze typu "głosowałbym", "piękne i prawicowe", pokazuje, że mający się za najbardziej oświecony, elektorat tej partii w dużej mierze, na to się łapie. Chęć, ugrania głosów, od napalonych prawiczków, to jest ośmieszanie demokracji.
"Zawodowy polityk" XD Kojarzy mi się z kultową sceną : "Mój mąż z zawodu jest kierownikiem". Tacy też są jednak, niestety. Problem Korwina tkwi jednak w tym, że nawet PO na 1 swoich list wystawiło, w wielu miejscach ludzi na których jak tej partii nie lubię, zagłosowałbym. Na Zajączkowską, która nawet na jakimś zdjęciu robionym już pod kątem wyborów wraz z Matuszewską i Miriam, nosi jakieś barwy Legii Warszawa, to nawet gdyby mi płacili w bigosie, bym głosu nie oddał.
Nie przeczę, że to piękna kobieta, o takiej figlarnej urodzie. Rude włosy, jeszcze swojego uroku dodają. Ta uroda, na swój sposób zniewala, ale do kurfy nędzy, nie o to chodzi w demokracji. PO czepiało się przekazu podprogowego, to ja mam prawo przyczepić się do tego, że jest to przekaz do prawiczków, którym sperma wylewa się z ucha, granie na ich instynktach, testosteronie itd. I Ci ludzie pójdą i zagłosują, kompletnie nie zdając sobie sprawy z tego, że trzon pracy poselskiej to praca w komisjach. Potem w komisji siedzą taka Grodzka, Zajączkowska, Agent Tomek i inni równie utalentowani, pracują nad tym tekstem, posłowie nawet go nie przeczytają przy głosowaniu, no bo tego sporo jest, a i nie tylko na ten temat się głosować będzie, to przejrzą pobieżnie, podpytają kolegów i dawaj głosujemy. A na końcu, człowiek, zwykły szarak ma dylemat : Czy skoro prawo jest bezsensu, to czy trzeba je bezsensu realizować? Otóż tak. Trzeba. Bo dominuje założenie, że ustawodawca jest suwerenny i racjonalny i w tym co robi, jest jakiś sens, a to, że my go nie dostrzegamy, to nasz problem. Na końcu, okazuje się, że na potrzeby ustawy rak jest rybą. Albo ślimak to ryba.