Proszę nie obrażajcie liberalizmu, JKM z liberalizmem nie ma nic wspólnego, liberalizm w gospodarce opiera się na szacunku do własności, w tym zarówno własnej jak i cudzej, populistyczne hasła w w rodzaju zlikwidować wszystko co jest a potem jakoś to będzie, nie mają nic wspólnego z liberalizmem gospodarczym!
Tym co wpłacili trzeba oczywiście oddać z wpływów z prywatyzacji + VATu (nie będzie bandy urzędasów do utrzymania to będzie można przeznaczać część na spłatę długów) + tymczasowy podatek pogłówny, obrotowy jeśli będzie potrzeba w jak najmniejszym wymiarze i malejący wraz z malejącym długiem ofc. I tak będzie mniej niż to bestialstwo w którym jawnie odbierają nam koło 50% dochodów a pośrednio dochodzi do 90% i więcej. Ludzię prą do zachodu tam jest zgnicie i zepsucie jest tragicznie wiem, bo sam siędze tymczasowo w UK ale zarabia się tutaj minimalna płaca 6x więcej niż w Polsce a siła nabywcza jest średnio 3x większa. Dlaczego? Bo są niższe podatki (do pewnej kwoty dosyć wysokiej nie płaci się dochodowego w ogóle) i mniej biurokracji. A ja optuję za tym aby pójść jeszcze dalej czyli całkowita likwidacja benefitów, 99% kadry urzędniczej, szkodliwej biurokracji itd. Europa gnije nic tu się nie tworzy, my się nie rozwijamy wieżowce powstają w Azjii nie u nas, jeśli nie zmienimy tego po prostu nas wykupią. W sumie już to zrobili. Ile znacie koncernów typowo Polskich, wszędzie tylko Lidle, Biedronki ew. duże koncerny zagraniczne. Jesteśmy skansenem.
Super, pisze o 120 mld, a ty o bandach urzędasów i magicznej prywatyzacji, zero liczb. Ot klasyczna dyskusja ekonomii z populizmem.
Litości, to się kupy nie trzyma, przelicz to sobie (choćby w setkach miliardów)...
Mówienie o spłacie długów, w sytuacji gdy nie ma się pomysłu na zbalansowanie bieżących wydatków to skrajna naiwność.
Nie ważne co bredzi dziadziuś JKM, 120mld (190mld uwzględniając renty), to nadal 120 mld które trzeba znaleźć (a liczba ta szybko wzrasta), nieważne jak nazwiesz podatek na emerytów, czy to będzie składka na ZUS, podatek pogłówny czy inna urzędowa bestia, pieniądze trzeba w jakiś sposób zabrać podatnikowi, cudów nie ma.
Co do podatku pogłownego, błagam zajrzyj do jakiejś książki historycznej, to najbardziej skomplikowany i kosztowny system podatkowy w historii, liczba progów podatkowych była liczona w tysiącach, poborcy podatkowi zarabiali krocie bo tylko oni byli w stanie połapać się w tym systemie, w efekcie koszty systemu były ogromne.
Co do UK, JKM w trakcie wyborów prezydenckich obiecywał wzrost gospodarczym na poziome 7% rocznie, czyli nawet w jego rojeniach cudownej zmiany niema, do osiągnięcia poziomu UK nadal potrzeba kilkudziesięciu lat, przy stałym tempie 7% pięciokrotny wzrost gospodarczy nastąpi najwcześniej po 25 latach.
To minimum sześć kadencji sejmu, w trakcie których co roku trzeba zamknąć budżet, zapłacić należności, w tym opłacić wspomniane emerytury.
Skansenem jesteśmy nie przez gospodarkę, tylko przez konserwatywne społeczeństwo tkwiące mentalnie w socjalizmie i nie mające minimalnej wiedzy o podstawach gospodarki rynkowej i ekonomii, czekające aż rząd zrobi im dobrze.
Moje rozwiązanie to edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja, zamiast dwóch godzin religii w szkołach, dwie godziny ekonomii, do skutku, do momentu gdy 99% młodego społeczeństwa na hasła w stylu JKM czy innego dupy, zacznie reagować "kup kalkulator dziadku".
Ekonomia to nauka ścisła, oparta o liczby, nie o rojenia stetryczałego populisty zakochanego w Adolfie H.
