No, prawdą jest że poziom trudności gry jest jak dla mnie powalający... dosłownie - w każdym pojedynku o ziemię byłem powalony z konia :P
Ha, za to wygrałem walkę, ba, nawet wygrałem dwie bitwy. Problem leżał w tym, że to było zazwyczaj pyrrusowe zwycięstwo, po którym zasób mojego skarbca i liczba żołnierzy kurczył się do śmiesznych wartości, a jak się okazywało, wróg miał jeszcze 100 razy więcej żołnierzy poukrywanych w innych prowincjach i była zasadzka - wybicie resztek armii, oblężenie mojego zamku - koniec gry. Ale nadal pod względem wyzwań lepiej gra mi się w to niż w CK albo EU (obojętnie która część) - w tych grach pokonywanie AI na najwyższych poziomach trudności jest IMO za proste. Oczywiście, porównuję tylko poziom trudności i satysfakcję jaką daje zwycięstwo nad przeciwnikiem, pod innymi względami gry od Paradoxu biją DotC, co nie powinno dziwić przy tak starym tytule.