Tak, to pierwsza zasada, na którą prawdę mówiąc zacząłem wpadać już, choć powoli, po pierwszej rozgrywce. Podsumowując to w krótki sposób.
Przyjrzyjmy się dwóm przykładom - z rozgrywki pierwszej i drugiej.
Rozgrywka 1:Czwarta Octavian 10 prestiżu, kropla rtęci , Lew - 14 prestiżu
Octavian - Karol wróży na budowie z tarota, koszt 200 zł, całkowicie blokujesz działania przeciwnika w sferze budowy, łącznie z dostarczaniem surowców w tej i następnej rundzie - 1255 zł
Tu dla wygody dalszego materiału podzielmy rodzaje kart na trzy typy: blokujące, o efekcie specjalnym oraz zwykłe. Czym są?
- zwykłe - przybliżające cię standardowymi metodami do zwycięstwa, czyli zwiększające surowce, prestiż lub potencjał alchemiczny i pośrednio próbujące zdobyć rtęć
- specjalne - zawierają w sobie konkretny efekt, np. odebranie prestiżu przeciwnikowi lub zniszczenie jego bazy surowców
- blokujące - podtyp karty specjalnej, wydzielony dla większej przejrzystości
Wracając do sedna tego przykładu. Octavian zaczyna w tej rundzie, po nim jest Lew. Zagrywa kartę
blokującą, bo je
powinieneś zagrywać kiedy rozpoczynasz rundę. Teraz przejdźmy do przykładu drugiego:
Rozgrywka 2: Runda dziewiąta. Lew - 1340 zł, 460 - prestiż ^IvE - 1125 zł, 200 - prestiż, 5 kropek rtęci
^IvE na dnie rowu mariańskie są ru-ru-ru-rkowce, - koszt 500 zł, całkowicie niszczysz poziom surowców, w wybranej strefie u siebie i przeciwnika,
Lew - doskonale przygotowana grupa profesjonalistów - koszt 60zł zostaje w grze i generuje 3 punkty surowców co rundę.
W tym przykładzie zaczyna IvE i zagrywa kartę specjalną wpływającą na przeciwnika. Tu kryje się zasadniczy błąd. Karty, które nie blokują działań przeciwnika nie powinny być zagrywane gdy rozpoczynamy. Czemu? Ponieważ wówczas ich efekt może zostać z łatwością skontrowany przez naszego przeciwnika, jeśli dysponuje właściwymi kartami, jak w tej sytuacji. Zniszczoną bazę surowcową odbudowałem. To swoją drogą kolejna ciekawostka: zawsze warto mieć w rezerwie parę kart, które mogą ratować nas w takiej sytuacji.