Stan wyjątkowy nic nie pomoże, jeśli burgrabia Zendar nie podejmie żadnych działań, by miasto mogło się bronić, w razie gdyby Swadianie zdążyli przystąpić do szturmu przed przybyciem odsieczy.
Król rządzi w obozie wojskowym i tam zaostrza zasady, ale zendarczyków, oddzielonych klinem wojsk swadiańskich od króla, zdaje się nie obchodzi stan wyjątkowy i polityczne sprzeczki z nim związane, a raczej jego przyczyny. Przyczyny, które są coraz bliżej murów stolicy. Zendar coraz bardziej przypomina przybytek na kółkach, a wydaje mi się, że Rada Miejska i garnizon zdaje się nie przejmować Swadianami.
Czuję, że w razie szturmowania miasta czeka nas tragedia. Dzisiaj jakiś śmieszek przeskoczył przez mury miejskie i krzyczał, że ''tymi ręcami obali władzę'', mimo stanu wyjątkowego do teraz pozostaje bez konsekwencji. Jak to jest nasza organizacja, to nawet powszechna mobilizacja nie ocali Zendaru. Wielki Sędzia powinien aresztować każdego, kto doprowadził do takiego stanu umocnień. Mam nadzieję, że po zakończeniu wojny burgrabia zrobi coś z murami, bo to przypomina raczej płot niż fortyfikacje.