Troche przerypana sprawa, szczególnie jeśli ja sobie do RON-u dołączam na początku gry, a drugi quest to już wojna ze wszystkimi :\
Tak już nawiązując do tematu to zawsze jest ciężko walczyć na kilku frontach, a wręcz jest to niewykonalne i jest to do zrozumienia, że Janek z jego świtą mają troche pod górkę. Ja zawsze tak robiłem, że sam atakowałem wraże armie, zamki, właściwie wygrywałem wojny za innych lordów :D. Ale szkopuł jest taki, że czasem można po prostu "wykitować" fizycznie i nawet ekonomicznie, bo dużo wojując armia się szybko kurczy i trzeba rekrutować nowych.
Wgl to jestem ciekaw jak ci husarze sobie radzą i jak ogólnie "zamiatają" wroga, bo jeszcze żadnego nie mam w oddziale ;)