Same Smerfy Marudy tutaj... :P
Vikings to bardzo fajny serial i, jeśli wierzyć historykom zajmującym się erą Wikingów, całkiem nieźle oddający ówczesne realia. Jasne, że jest tu sporo uproszczeń, przekłamań, fantazji itp. w końcu to serial fabularny oparty na sagach, a nie dokument historyczny. Tak należy do niego podchodzić.
Im dłużej się przy nim wytrzyma, tym robi się ciekawszy i bardziej poplątany. Dynamiczne walki, piękne scenerie, intrygi, spiski... Ogromnym plusem są świetnie dobrani aktorzy. Każda z głównych postaci jest bardzo wyrazista i przynajmniej mnie wszystkie one bardzo przypadły do gustu. Łatwo się z nimi zżyć. No i ta ich celowo łamana angielszczyzna... mniam. :)
Dodatkowym plusem jest nieuleganie najnowszym trendom, czyli brak wszędobylskiej golizny i unikanie nadmiernie wulgarnego języka (w tym miejscu pozdrowienia dla Gry o Tron i "arcydzieł" w stylu Spartakusa).
Krótko mówiąc, Vikings daje radę. Nawet bardzo. :)