No właśnie, pewnie jesteś jednym z tych co to są wielkimi obywatelami Zendaru od pięciu minut i sprzedają dywany, kebaby i orzeszki w pysznej miodowej polewie, oszronionej z czułością glukozą, produkowanych z najlepszych orzeszków, które dojrzewały na stokach gór, omywanych promieniami słońca na tarasach wśród których przechadzają się młode dziewczęta po kroplach rosy, niosąc kosze prastarych przypraw, których receptura to pilnie strzeżony od pokoleń sekret, bo to właśnie on gwarantuje smak, który zaskakuje smakoszy całej Caladrii, od setek lat.