Tedy po kolei.
Ioannes Palicottus to magister filozofijej, któren znużony mało dochodowym zajęciem wędrownego bakałarza, jął się szynkowania trunków ognistych a ogłupiających (nie bez tego mniemam, by ich sam nie próbował), na w majętności srogie się wzmógł był, a dorozumiawszy że wszelkie rozumy pozjadał, z grupą wielce osobliwych kompanijonów (że to nie poznasz zrazu chłop-li to czy baba), po władzę sięgnąć w Jelkali zamiarował, ale wstydu się najadłszy i pogonion takoż, sromotnie tyły podał, zapadł w komysze i gdzie on dziś ani wiedzieć...
Zasię co do straży, nie jest to niechęć personalna, jeno instytucjonalna. W nieszczęsnych krajach zamorskich takie organizacyje funcjonowały (oczywista wyłącznie dla dobra obywateli), i niestety Twoja Rodeel wypowiedź budzi (nieświadomie zapewne) podejrzenia że nasza straż idzie w tym kierunku...
W onych zamorskich krajach tak właśnie mówiono "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie"...
Ty piszesz:
Praca w straży miejskiej ze wszystkimi zobowiązaniami do przyjemności nie należy
Oni mówili :"Ja bił i płakał..."
Piszesz:
Wykonujemy 120% normy
Czyli jak jest 100 szpiegów, to łapiesz jeszcze 20 uczciwych żeby było więcej?:) Po główce pogłaszczą...
Zresztą byli lepsi w przekraczaniu normy, nawet o kilkaset procent.
A jakież to działania wichrzycieli wykryła nasza dzielna straż? (bo że aresztując niewinnych dla próżnej chwały, żeby pokazać że jest potrzebna, czym wywołała tumult, nie liczę, nb. to typowe działania policji politycznej)
Słyszę ciągle o jakichś dowodach, i nikt nie kwapi się powiedzieć cóż takiego uczynili ci przykarauleni nieszczęśnicy.
I wreszcie pupilla libertatis: w praworządnym państwie obowiązuje stara zasada "nemo captivabimus nisi iure victim", co się wykłada że nikogo nie można aresztować
bez wyroku sądu, i jako szlachcic wyznaję tę zasadę całym sercem.
Aresztowanie na podstawie donosów, domniemań,osobistych animozji, to po prostu bezprawie, i żaden uczciwy obywatel tego nie poprze, co gorsza, powoduje spadek zaufania do władzy, a tego chyba nie chcecie?
Alpaka. Straszyć możesz swoją babcię. Istotnie chyba nie wiem z kim rozmawiam, myślałem że z poważnym strażnikiem, a wychodzi na to że "piętnastoletni kapitan" :)
Fajne !
"Panie! Pan nie wiesz kto ja jestem!"
Och cały drżę!
Aresztuj jak lubisz, siedziałem już, nie jest tak tragicznie. A głosów w obronie wolności nie zdusisz, nie tacy próbowali :)