Myślę, że tworzenie historii Rhodoków jest o tyle nieprecyzyjne, że kiedy autorzy wymyślili sobie postać wielkiego rhodockiego wojownika Grunwaldera, czy pisali w notatniku ''Rhodocy kiedyś wywalili Swadian ze swojego kraju'' to nie mieli wcale tej historii przygotowanej. I dlatego pisanie, że wiemy jak było w rzeczywistości jest trochę przesadne, wiemy tyle, że jedni nie lubią drugich i kiedyś wywali ''drugich'' ze swojego kraju. Fakty może są, ale jakoś ich mało.
Mnie się wydaje, że bez znaczenia czy żyli w jednym państwie, skoro bawili się w rebelię to musieli nie lubić Swadian- może to była kwestia tego, że nawet tworząc jedno państwo, ludzie z gór i mieszkańcy nizin mogą się pokłócić, a może Swadianie podbili ich kraj i jakiś Braveheart poprowadził górali do zwycięstwa. Według mnie na krótko przed rebelią to były już odrębne narody, a nie, że jednym się zachciało niepodległości.
Swoją drogą zastanawia mnie stolica cesarstwa, ściślej, Suno jako stolica. Pamiętam że któryś z towarzyszy, bodajże Firentis mówił że ludzie z Suno są spadkobiercami cesarstwa, robią wino i w ogóle, a w Praven to mieszkają barbarzyńcy i wina robić nie potrafią. Nie pamiętam dokładnie, a nie chce mi się uruchamiać gry, ale ta wypowiedź była trochę w takim tonie, jakby mieszkańcy Suno nie do końca czuli się Swadianami, a jeśli nawet to czuli się lepsi od Swadian z Praven. I chociaż przed chwilą napisałem, że autorzy nie bardzo myśleli o projektowaniu całego uniwersum z historią i zatargami wewnątrz królestw, to skoro powiedziało się ''A''...
A pomysł z państwem w stylu Dalekiego Wschodu zwyczajnie nie pasuje do uniwersum. Może takie królestwo byłoby klimatyczne, fajne, ale nie w Carladii, która- prawda, jest światem fikcyjnym, jeśli twórcy chcą to mogą pojawić się nawet Indianie albo Neandertalczycy, tylko to także byłby głupi pomysł.
Chociaż, mógłby się pojawić jako towarzysz jakiś Marco Polo z Dalekiego Wschodu, który napisze kiedyś rodakom o podróżny do dalekiej Carladii.