Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?  (Przeczytany 74032 razy)

    Opis tematu: ciekawostki militarne - co by byo gdyby?

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #480 dnia: Marca 03, 2016, 20:14:58 »
    Zakaz nie był dlatego, że była śmiercionośna tylko dlatego, że była niegodna. W sensie byle jaki chłop ze wsi po 2-3 tygodnikach treningu mógł jednym strzałem zabić doświadczonego wojaka.

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #481 dnia: Marca 03, 2016, 23:19:15 »
    Przed arkebuzami były jeszcze rusznice - metalowe armatki na kiju. To była dopiero ledwo praktyczna broń. Robiła więcej hałasu niż obrażeń fizycznych więc była to bardziej broń psychologiczna. Nie miały żadnego zamka, odpalało się je jak działo - lontem. Często obsługiwana przez dwie osoby.

    EDIT
    Żeby nie było niedomówień dodam jeszcze że "rusznica" to trochę myląca nazwa ponieważ w XX wieku nazywano tak też karabiny przeciwpancerne.
    Średniowieczną pierwotną broń palną - składającą się z armatki na czubku drzewca nazywano także "ręczną puszką".
    Później udoskonalone rusznice będącą ogniwem między rusznicą a arkebuzem nazywano "hakownicami" (przetłumaczona nazwa niemieckiego "Hakenbüchse" - wczesnego arkebuza).
    Ostatecznie kiedy udoskonalono tę broń do maximum swojego potencjału, zaczęto używać francuskiej bądź włoskiej nazwy "Arkebuz" (francuskie Arquebuse i włoskie Archibugio oznacza mniej więcej "rura z hakiem").
    Osobiście nie przepadam za polską klasyfikacją, bo czasem wymyślano własne tłumaczenia, a czasem po prostu spolszczano nazwy i przez to jest mało precyzyjna. Nazw hakownica i arkebuz powinno się używać naprzemiennie.
    « Ostatnia zmiana: Marca 04, 2016, 17:03:47 wysłana przez Mongol »

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #482 dnia: Marca 04, 2016, 17:25:05 »
    hakownica to taka rusznica, która ma hak. Dzięki niemu można taką broń oprzeć o mur/pawęż. Arkebuz to pierwsza (chyba) broń palna z zamkiem, więc nie używałbym tych nazw naprzemiennie.
    A z tego, co kojarzę, to rusznicę nazywano też piszczelem.
    @Kradus
    Zakaz nie był dlatego, że była śmiercionośna tylko dlatego, że była niegodna. W sensie byle jaki chłop ze wsi po 2-3 tygodnikach treningu mógł jednym strzałem zabić doświadczonego wojaka.
    No dobra, ale to samo tyczy się broni palnej! A nawet w jej przypadku szkolenie jest jeszcze szybsze.
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #483 dnia: Marca 04, 2016, 17:46:50 »
    hakownica to taka rusznica, która ma hak. Dzięki niemu można taką broń oprzeć o mur/pawęż. Arkebuz to pierwsza (chyba) broń palna z zamkiem, więc nie używałbym tych nazw naprzemiennie.
    A z tego, co kojarzę, to rusznicę nazywano też piszczelem.
    @KradusNo dobra, ale to samo tyczy się broni palnej! A nawet w jej przypadku szkolenie jest jeszcze szybsze.
    Arkebuzy też miały takie haki i na początku nie posiadały zamka, od rusznic różnił je początkowo głównie kształt. Hakownica znaczy to samo co "Arquebuse" (fr. arque - hak, łuk).
    Ale rozumiem że taka klasyfikacja już się przyjęła i nie zamierzam zmieniać świata. Po prostu uważam że taka angielska jest lepsza.

    A co do "piszczału", to jest ruska nazwa na dawną broń palną generalnie. Oni piszczałem nazywali i rusznice i arkebuzy i jakieś swoje własne wynalazki.

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #484 dnia: Marca 04, 2016, 18:21:45 »
    Apropos klasyfikacji - co ciekawe, w polskim karabinem nazywamy broń palną długą, która nie wymaga użycia podpórki i ma zamek skałkowy lub późniejszy. W innych językach karabin to broń palna długa, która ma zamek skałkowy lub późniejszy i ma gwintowaną lufę, więc w innych językach na wojnach napoleońskich i secesyjnej dalej używano muszkietów :p Ciekawe, skąd wziął się w polskim inny podział.
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #485 dnia: Marca 04, 2016, 18:35:16 »
    Apropos klasyfikacji - co ciekawe, w polskim karabinem nazywamy broń palną długą, która nie wymaga użycia podpórki i ma zamek skałkowy lub późniejszy. W innych językach karabin to broń palna długa, która ma zamek skałkowy lub późniejszy i ma gwintowaną lufę, więc w innych językach na wojnach napoleońskich i secesyjnej dalej używano muszkietów :p Ciekawe, skąd wziął się w polskim inny podział.
    To ciekawe, nie słyszałem o tym. U nas karabinem nazywa się tak samo - broń długą z lufą gwintowaną. Muszkiet był gładkolufowy.
    Nasze słowo "karabin" to odpowiednik angielskiego "rifle" i francuskiego "fusil". Podczas gdy nasze słowo "karabinek" to odpowiednik angielskiego "carbine" i francuskiego "carabine". Może o to ci chodzi. Z lufą gwintowaną kombinowali już Niemcy w XVI wieku.

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #486 dnia: Marca 04, 2016, 18:49:25 »
    Ale gładkolufowa broń używana podczas wojen napoleońskich to po angielsku musket a po polski karabin, to samo z bronią wojny secesyjnej, springfieldami, enfieldami itp.
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #487 dnia: Marca 04, 2016, 19:05:31 »
    Springfieldy (lub Enfieldy, prawie to samo, jedno z U.S., drugie z U.K.) to byly "rifle", nie "musket". Roznica jest o tyle duza ze gdy (wczesniej wspomniany) Josiah Gorgas przygotowal spis calej broni palnej dostapnej dla C.S. Army na poczatku wojny, wyroznil pomiedzy "rifles", a muszkietami jeszcze z czasow wojny roku 1812. W czasie Wojny Secesyjnej kazda nowoczesna bron byla karabinem, "rifle".
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #488 dnia: Marca 04, 2016, 19:08:28 »
    Ale gładkolufowa broń używana podczas wojen napoleońskich to po angielsku musket a po polski karabin, to samo z bronią wojny secesyjnej, springfieldami, enfieldami itp.
    Nieprawda, a przynajmniej nie słyszałem tak.
    XIX wiek to okres w którym muszkiety pomału odchodziły w poczet i na co raz większa skalę zastępowane były karabinami, jednak w pewnym momencie używano obu rodzai broni tak samo jak ich skróconych wersji - karabinków i musketoon'ów (nie znam i nie znalazłem polskiej wersji nazwy tej broni).

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #489 dnia: Marca 04, 2016, 19:45:41 »
    @AdamKur
    Dzięki, tego nie wiedziałem. Czyli zostaje tylko broń z czasów WN.
    @Mongol zobacz na przykład tutaj
    Wspomniano też karabin wz. 1717, a więc karabinów używano już na początku 18. wieku.
    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #490 dnia: Marca 04, 2016, 19:55:51 »
    @Mongol zobacz na przykład tutaj
    Wspomniano też karabin wz. 1717, a więc karabinów używano już na początku 18. wieku.
    Tak jak pisałem, lufy gwintowane wynaleziono już pod koniec XV wieku.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #491 dnia: Marca 14, 2016, 11:41:13 »
    Nie zgodzę się z twierdzeniem, jakoby obsługa kuszy była łatwiejsza. Stopień skomplikowania jest porównywalny - w pierwszym przypadku naciągasz, wsadzasz bełt w rowek i strzelasz. W drugim wsypujesz miarkę prochu, wsadzasz pocisk, przybitkę, przybijasz, podsypujesz proch i odpalasz. Trochę bardziej skomplikowany proces. Bzdurą jest też że bełty zajmowały więcej miejsca. Broń palna oprócz pocisku potrzebuje też prochu (wcale niemało) i przybitki. Do XV stulecia broń palna istniała jakby obok kuszy (bo zakazem papieskim to mało kto się przejmował), dopiero w XVI stuleciu wybiła się na zdecydowane prowadzenie. Ale to była już inna broń. Dużo doskonalsza, z zamkiem lontowym a potem kołowym. Czemu wyparła kusze? Ciężko stwierdzić jednoznacznie.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Peterov

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1858
    • Piwa: 104
    • Płeć: Mężczyzna
    • Die for the Emperor or die trying
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #492 dnia: Marca 14, 2016, 11:46:39 »
    Pocisk leci szybciej... Bardziej śmiercionośna(kula się często rozpadała w ciele ofiary)

    Offline Mongol

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 123
    • Piwa: -8
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Horde
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #493 dnia: Marca 15, 2016, 20:29:46 »
    Czemu wyparła kusze? Ciężko stwierdzić jednoznacznie.
    Kusze w pewnym momencie osiągnęły swój maksymalny potencjał i nie dało się ich bardziej udoskonalić, broń palna cały czas była udoskonalana i była modna, przez to coraz bardziej wydajniejsza i popularniejsza. Dochodził pewien czynnik społeczny, broń palna była też w pewien sposób "szpanem".

    Co do skuteczności bojowej, broń palna dzięki hukowi i dymowi działała również jako broń psychologiczna - hałas i czarci oddech powodował strach, a potęgował go też fakt że pocisk wystrzelony z broni palnej jest tak szybki że niewidoczny dla oka, tak więc niedoświadczeni żołnierze z szeregu widzieli tylko że ich koledzy padają podziurawieni przez nieznaną siłę. Ponadto efekt trafienia okrągłym pociskiem o dużej sile w kolczugę zmieniał potencjał tego typu pancerza w ujemny zamiast dodatni, tj. powodował rozprysk metalowych kółek które szatkowały nosiciela zamiast go chronić, przez co broń palna wycofała całkowicie ten typ pancerza z historii pól bitew.

    Co do tego która broń - kusza czy broń palna była trudniejsza w obsłudze, to się nie wypowiem, bo szczerze to nie mam o tym pojęcia. Jednak argument o bełtach zajmujących więcej miejsca jest nietrafny. Kule zajmowały może mniej miejsca, ale były cięższe, i tak jak beanshee zauważyła, dochodził również proch który też swoje waży, a wsypanie zbyt dużej ilości do zamka mógł spowodować eksplozję. Rusznicę (która miała częstszą tendencję do eksplozji niż arkebuz) przez to trzymano w charakterystyczny sposób z trzymaniem lufy z dystansem od twarzy i często w metalowych rękawicach oraz pełnym hełmie.

    Offline vtz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 962
    • Piwa: 166
    • a.k.a. Rudy Karzeł
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #494 dnia: Marca 18, 2016, 16:48:14 »
    Tak jak pisałem, lufy gwintowane wynaleziono już pod koniec XV wieku.

    Ten post musiał mi umknąć i na niego nie odpowiedziałem, także zrobię to teraz.

    Otóż owszem, lufy gwintowane powstały w 15 wieku, ALE do powszechnego użytku weszły dopiero w połowie 19 wieku. Wcześniej na masową skalę wciąż używano broni gładkolufowej. I ta broń gładkolufowa to po angielsku musket, a po polsku karabin. Być może w zobrazowaniu tego pomoże ta "tabela":

    Broń gładkolufowa z zamkiem kołowym/lontowym bez forkietu:arkebuzarquebus
    Broń gwintowana z zamkiem kołowym/lontowym bez forkietu:arkebuzarquebus
    Broń gładkolufowa z zamkiem kołowym/lontowym z forkietem:muszkietmusket
    Broń gwintowana z zamkiem kołowym/lontowym z forkietem:muszkietmusket
    Broń gładkolufowa z zamkiem skałkowym/kapiszonowym:karabinmusket
    Broń gwintowana z zamkiem skałkowym/kapiszonowym:karabinrifle








    koło historii będzie kręcić się dalej zataczając koło ...