Czemu wyparła kusze? Ciężko stwierdzić jednoznacznie.
Kusze w pewnym momencie osiągnęły swój maksymalny potencjał i nie dało się ich bardziej udoskonalić, broń palna cały czas była udoskonalana i była modna, przez to coraz bardziej wydajniejsza i popularniejsza. Dochodził pewien czynnik społeczny, broń palna była też w pewien sposób "szpanem".
Co do skuteczności bojowej, broń palna dzięki hukowi i dymowi działała również jako broń psychologiczna - hałas i czarci oddech powodował strach, a potęgował go też fakt że pocisk wystrzelony z broni palnej jest tak szybki że niewidoczny dla oka, tak więc niedoświadczeni żołnierze z szeregu widzieli tylko że ich koledzy padają podziurawieni przez nieznaną siłę. Ponadto efekt trafienia okrągłym pociskiem o dużej sile w kolczugę zmieniał potencjał tego typu pancerza w ujemny zamiast dodatni, tj. powodował rozprysk metalowych kółek które szatkowały nosiciela zamiast go chronić, przez co broń palna wycofała całkowicie ten typ pancerza z historii pól bitew.
Co do tego która broń - kusza czy broń palna była trudniejsza w obsłudze, to się nie wypowiem, bo szczerze to nie mam o tym pojęcia. Jednak argument o bełtach zajmujących więcej miejsca jest nietrafny. Kule zajmowały może mniej miejsca, ale były cięższe, i tak jak beanshee zauważyła, dochodził również proch który też swoje waży, a wsypanie zbyt dużej ilości do zamka mógł spowodować eksplozję. Rusznicę (która miała częstszą tendencję do eksplozji niż arkebuz) przez to trzymano w charakterystyczny sposób z trzymaniem lufy z dystansem od twarzy i często w metalowych rękawicach oraz pełnym hełmie.