Jak jest gorąco, to zdecydowanie wolę cydr, nawet od piwa. Ale głupio tak ciągle pić po 6 butelek, to dopijam wodą : D
Jeśli cydr, to Desire, czy jakoś tak, jak był w promocji w Biedronce to kupiłem 14 zgrzewek i wstawiłem do piwnicy, szkoda że to zrobiłem, bo teraz cen spadły jeszcze niżej.
Lubelski nie jest taki dobry, duża butelka czyni go niewygodnym do picia z "gwinta", a jak przelewa się go do kufla, to szybko się odgazowywuje.