A zauważyliście, że HUtH, bardzo często podejmuje temat offtopic - cały czas wtrynia się z niepotrzebnymi uwagami, że niby dyskusja nie na temat. Uważam, że za podejmowanie tego problemu należy mu dać bana bo to nie na temat rozmowy. Jak rozmawiamy o wodzie mineralnej, moralności, Polsce, masturbacji, czy czymkolwiek innym, a on zaczyna swoje "offtop" - to to jest przecież nie na temat - niech sobie założy swój post - "Rozmowy nie na temat" i tam się wtrynia ludziom w ich ciągi myślowe. Ja mam bardzo lotny umysł, dostrzegam bardzo odległe relacje i rozumiem, że jak rozmawiamy o Polsce to będziemy mówić o dobijaniu jeńców w średniowieczu, a jak o polityce to dyskusja będzie dotyczyć masturbacji - to zupełnie naturalne u humanistów, więc jak potem chcę coś napisać, to się stresuje, że mnie HUtH wyskoczy z swoim mądrym - "offtop".
A wodę mineralną to piję z kranu bo mieszkam w takiej czystej miejscowości, która jest byłym ośrodkiem wypoczynkowym z XIX wieku, mam za oknem las, blisko jezioro itp. A taki HUtH i inne brzydale to pewnie mieszkają gdzieś na Śląsku koło jakiś fabryk i hałd żużlu. Zupełnie jak w Władcy Pierścieni. Ja reprezentuję naturę, niczym Elfy, a HUtH chaos i zniszczenie jak Orkowie.
Najlepiej jakby forum było jednym wielkim wodospadem myśli, nie? Mógłbyś wtedy z prawdziwym zdziwieniem obserwować dialektykę sceny klanowej :) A tak właściwie to ja nie tnę tematów od razu, w ogóle rzadko się to zdarza, dopiero wtedy jak z jakiegoś większego zboczenia nie wraca się na główną oś dyskusji, a temat o którym się dyskutuje jest na tyle obszerny, że spokojnie można zrobić nowy wątek. Zresztą ty to przecież doskonale rozumiesz tak naprawdę :P
A wodę piję kranówę jak nie mam jakiejś darmowej butelkowanej akurat. Jest jakaś dobra instalacja tutaj, bo nie śmierdzi i smakuje mi, poza tym to najdroższa woda z kranu w Polsce :P I owszem, w odległości od 200 metrów i dalej mam byłe kopalnie, hałdę, kilka tras o przeogromnym ruchu, jakieś nowe zakłady, ale czarnych mordorskich chmur nie widać. Jedynie taka lekka niefajna duszność jak się wraca skądś, isengardzkie opary jakieś.
A co uważacie o takich "mainstreamowych" (pozdro dla kumatych) wodach, o Żywcu Zdrój, Cisowiance, etc. Czy jest sens kupować takie źródła życiodajnego płynu, czy równie dobrze można pić z kranu?
Zawsze staram się brać tę najbardziej zmineralizowaną(żeby była jak kranówa) i jak ten jełop, stoję w sklepie i czytam etykiety :|
A teraz mały OT: mi się wydaje, czy HUtH zmieniał nazwy przyklejonych tematów?
Zmieniałem, żeby dopasować do stylówy tego forum, a w szczególności tego działu. Tej 'tawernianości' za bardzo nie widać na forum, to chociaż trochę to poprawiam. Najlepszym growym forum jakie widziałem to twcenter, tam mają tak 'na rzymsko', łacina i te sprawy, no już nie mówiąc o super organizacji jak na tak wielkie forum.
No nie wiem, skoro założył ten wątek, to chyba chciał się czegoś dowiedzieć o wodzie mineralnej? No chyba że chodziło o stoliki...
Bo to jest... HYDROZAGADKA.
@ IvE, jestem za, a nawet przeciw!
Widzicie jak ten wątek ładnie działa, od razu przyjemniej się zrobiło :P