Losowanie frakcj sprawia, że mecz staje się ciekawy. Dlaczego?
Dla przykładu podam tu mecz treningowy Nameless vs AE. Losowaliśmy mapy i frakcje
Sandi Swadię na Nordów
Reveran Sarranidzi na Rhodoków
Granie na Sandi polegało na tym, by zdobyć cały komplet rund będąc nordami, natomiast grając Swadią - by urwać chociaż jedną rundę, najlepiej pierwszą lub drugą, ze względu na buff uzbrojenia jaki Swadianie dostają
Na Reveran, mamy w miarę zównoważone frakcje, trzeba tu jednak wziąć pod uwagę papierowe konie sarranidów, krótsze lance Rhodoków, zadające mało obrażeń Sarranidzkie łuki, oraz papierowe tarcze pierwszej frakcji. Ani Sarranidzi, ani Rhodokowie nie są na tej mapie idealni, trzeba zagrać tak, by znaleźć i wykorzystać przewagę danej frakcji.
Co do map, to ograniczyłbym je do kilku WNL'owskixh wybranych w głosowaniu, oraz podstawowych, wliczając w to PA i NT. Dodatkowo można się zastanowić nad FbtR, wersją na której flagi zza ruin przesunięte są na pole z kupkami siana.