Nie wiem skąd Wam przyszło do głowy, że mod jest tworzony dla ludzi. Modder robi moda dla siebie, dla przyjemności i hobby. Udostępnia go innym, bo ma dobry humor, a nie dla tego, że jesteście jakimiś pępkami świata, którym jego ciężka praca się należy. Wam nie należy się nic z tego moda, nawet najmniejszy modelik. Pośpieszanie modderów i "opluwanie" ich jest egoizmem i chamstwem, wyrazem braku szacunku dla autora.
Zanim ktoś rzuci jakimś, jak zwykle bezpodstawnym oskarżeniem proszę dokładnie przejrzeć temat i zajrzeć tu:
http://www.mountblade.info/newsy.php?id=77Dalej, ślęczenie nad modem od ponad roku mija się z celem bo społeczność M&B się kurczy nie rośnie więc i zainteresowanie będzie mniejsze
Może i się kurczy, zobaczymy co będzie po premierze warbanda. Czy Ty naprawdę myślisz, że ten mod jest robiony dla "zainteresowania"?
Jeśli ludzie po roku mówią "będzie gotowy jak będzie" to albo mod jest w totalnych powijakach albo prace w ogóle nie idą z niecierpliwej publiczności robią idiotów, tak czy inaczej projekt jest piękny ale wykonanie to czysto Polska farsa gdzie nie ma nawet planu prac a wy siedzicie i liczycie że się pojawi, już sam fakt że po roku nie wiecie NIC o postępie prac o czymś świadczy.
Jak tul powiedział w wywiadzie, mod jest w "zaawansowanym stadium" i ja mu wierzę. To nie jest dziecko z przedszkola, żeby kłamał w tak szczeniacki sposób.
Skoro twierdzisz, że każdy mod, który "będzie gotowy, jak będzie" jest w totalnych powijakach albo prace nie idą to przejrzyj tutejszy dział z modami i forum talewords.
Określenie daty wydania, jeżeli jest bardzo niepewna, jest jeszcze gorsze, niż nie zrobienie tego. Za przykład może nam posłużyć mod The Last Days.
Skrzytusky jak najbardziej, wydaje się atrakcyjną wersję a potem dodaje rożne rzeczy, w ten sposób i mod żyje dłużej i zyskuje na atrakcyjnośći,.
A także traci graczy, którzy mają już dość ściągania następnych wersji i nie byli zbyt zadowoleni z pierwszej.
Tym postem chciałbym zakończyć tą idiotyczną kłótnię. Ten temat nie służy do tego, a i poziom wypowiedzi nie jest zbyt wysoki. Nikomu się już chyba nie chce walczyć z żelaznymi argumentami pana Koncerza.