Daedalu, to Ty zachowałeś się raczej jak dziecko, któremu ktoś powiedział, że jego piękny ryskuneczek nie jest dziełem sztuki. Na serwerzy pytałeś o pierwsze wrażenie, w tym temacie Bartus też pytał o to samo? No to moje pierwsze wrażenie jest takie, że mod przeszedł szereg zmian, które go zniszczyły. Dlaczego zaatakowałeś tylko mnie? Inni też wypowiedzieli się, mimo, że grali tylko chwilę. Ale oni mogli, bo oni mówią jaki to jesteś boski i nieomylny. A ja powiedziałem coś, co nie zgadza się z Jedynym Słusznym Poglądem. Więc trzeba mnie wyzwać od dzieciaków. Brawo.
Może jak zagram dłużej, to dojdę do wniosku, że nie jest aż tak źle, ale moje pierwsze wrażenie jest jakie jest... Chociaż, po Twojej błyskotliwej wypowiedzi, jeszcze bardziej upewniłeś, mnie w przekonaniu, że mod idzie w złą stronę. Tak to jest, jak wszyscy zaczną sie zachwycać jakie coś jest wspaniałe.
Ale proszę chcesz konstrukctynwej krytyki?
Wszelka kawaleria nie ma żadnych szans z łucznikami konnymi
Tutaj chyba nie muszę nic dodawać? Po prostu taka jest prawda. Po wystrzeleniu nie ma szans na przeładowanie, nie da się też doprowadzić do walki w zwarciu, jako że Tatarzy mają najszybsze konie w grze.
Husaria jest całkowicie nieprzydatna
Dlaczego? Bo stwierdziliście, że trzeba ją uhistorycznić. Bardzo dobrze, ale zróbcie też historyczną resztę moda. W rzeczywistości muszkietu nie ładowało się chyba przez kilka sekund? W 0.5 muszkiet jest dla husarza jak karabin maszynowy. Jeśli reszta też będzie historyczna, to spoko, husarz w obecnej formie będzie w porządku. Ale teraz jest zerem. Na otwartej przestrzeni uderzając w grupę piechoty husaria nie dała rady nikogo zabić. Po całej mapie były porozrzucane dobre kopie, z których gracze rezygnowali widząc ich zerową przydatność.
Ludzie wytrzymują strzał z pistoletu z odległości kilku centymetrów.
Dlaczego? Bo był to najtańszy muszkiet. System: tańsze = słabsze, sprawdzał się w Nativie, gdzie nawet z gorszego łuku (a tam tańszy łuk miał często mniejsze obrażenia, ale większą celność), dało się bez kłopotu zabić wroga, bo po strzale można było strzelać dalej. W DLG to się nie sprawdza, bo zanim zdąży się przeładować, przeciwnik ucieknie albo zaatakuje nas szablą. Możnaby zmniejszać celność tanich broni, ale nie osłabiać tak mocno obrażeń. Bo wydaje mi się, że oberwanie z kilku centymetrów z muszkiety w klatę powinno zabić. A w DLG nie zabija. Co zaobserwowałem wczoraj kilka razy. Zarówno używając muszkietu, pistoletu jak i rapiera.
Do tego dochodzi np. usunięcie celownika w armatach (na takim Island nie opłaca się brać inżyniera, żeby sobie raz strzelić)
Tutaj też nic pisać chyba nie muszę? Już powiedziałem dlaczego się nie opłaca. Ale dobra, napiszę. Celownik u inżyniera ma być bardziej historyczny? Bo tylko on był szkolony w strzelaniu? Dobra, ale uhistorycznijcie też resztę moda...
Nowe ubrania (szczególnie szwedzkie) prezentują się niezbyt olśniewająco
Tutaj już sprawa czysto subiektywna. Po prostu mi bardziej podobały się poprzednie stroje. Te są takie wypłowiałe i nijakie. Oczywiście bez obrazy dla ich twórcy. Po prostu mi się nie podobają. Podobnie jak nowe zbroje husarskie. Wyglądają jak z kilkuletniej strategii...
Jedynie walka na broń białą wciąż jest przyjemna.
A tutaj? No cóż walczy się przyjemnie, chociaż kombinowany rapiero-miecz jest chyba troszkę OP. Walczyłem nim z kilkoma konnymi i ze wszystkimi wygrałem. Więc chyba coś jest nie tak ;)