A czy przypadkiem nie był to nadziany koleś wbity w dobrą zbroję, siedzący na drogim koniu i walczący w dobrze wypracowanej od lat taktyce? Maszyną do zabijania może być operator SAS, radzący sobie z każdą bronią i w każdych okolicznościach, a nie konny, który po stracie swojego największego argumentu - konia i kopii - stawał się, co najwyżej, równie skuteczny jak piechur obok.
PS. Tę nieprzebijalność pancerza również - co najwyżej - o kant dupy potłóc można.
Nie powiedziałem, że husaria to jest wielozadaniową jednostka, nadająca się do walki wszędzie i w każdych warunkach. Powiedziałem tylko, że husaria była niezawodna w tym co robiła, uzbrojeni po zęby byli wstanie pokonać każdego w walce w zwarciu (oczywiście nie zawsze)
Zbroje husarskie były częściowo nie przebijalne i to jest fakt. Grubość takiej zbroi to było około 7-8mm dodatkowo były wykonane osiowo co zmniejszało skuteczność bezpośredniego trafienia. Oczywiście wszystko zależało od jakości stali, odległości od strzelca i miejsca trafienia. Znany jest zachowany przykład zbroi z wbitą kulą muszkietową, która nie przebiła pancerza.
Dodatkowo skuteczność i efektywność salwy muszkietów była mizerna, co świadczą o tym niskie straty wśród szarżujących. Jednak musiało być więcej przypadków powstrzymania kuli przez stal pancerza z uwagi na małą śmiertelność husarii podczas takich uderzeń zdecydowanie było więcej rannych niż zabitych i to zawsze kilkakrotnie.
Czym to już napisałem. Husaria była w momencie używania przez nich kopii, czyli praktycznie zawsze. W momencie jak zmuszona była walczyć bez długiej bronii, służyła po rajtarsku. Tak jak piechur na koniu nie służył już jak piechur, a konny.
Bez tego przy szarży nabiliby się na pikinierów. Dlatego brak tej broni powodował zmianę taktyki. No ale tak być przecież nie mogło! Świętość i skandal! Pewnie piechota uciekała od samego patrzenia.
Podaj więc jakieś wielkie bitwy w których husaria zmiażdżyła wroga bez kopii ;)
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak walczyła rajtaria. Bo z twoich wywodów można wnioskować, że ona po prostu szarżowała na wroga tak jak większość jednostek konnych. Nie rozumiem dlaczego według ciebie walczyła tak tylko rajtaria. Rajtaria natomiast walczyła bardzo często taktyką zwaną karakolem, a nie wyobrażam sobie jak husaria miała wykonywać takie manewry.
Piechur na koniu służył jak konny. Poza błędem logicznym widzę tu jeszcze jedną sprzeczność. Dragonia była to
piechota, która używała koni tylko jako środka transportu i zawsze walczyła na piechotę. Z twojej wypowiedzi wynikałoby, że skoro dragoni używali koni, powinni również stosować się do taktyki kawalerii czego nie robili nigdy.
Husaria wygrywała z wrogiem wtedy kiedy nie miała kopii, czyli
de facto do takiej sytuacji dochodziło podczas każdej bitwy.
Skoro wymagasz od mnie podania takiej bitwy co jest bez sensu ( jak wyżej) podaj mi bitwy w których husaria walczyła po "rajtarsku".