Płatności SMS, z tego co zauważyłem, mają dwie poważne wady:
- zwykle ponad połowa kwoty, którą płaci nadawca, zżerana jest przez operatora usługi/różnych pośredników
- kasa trafia do odbiorcy dopiero wtedy, gdy zostanie przekroczony jakiś próg (bodajże minimalna kwota to 50zł uzbieranych z wpłat)
Co jak dla mnie dyskwalifikuje tę formę płatności.