Brakko
-Nie wiem, gdzie miałbym iść, i co, według was, zrobiłem. Jestem spokojnym weteranem Rebelii. Po takiej wojnie, nigdzie już mi się nie spieszy. I wam radzę, żebyście zwolnili, bo, jak mówiłem, walczyłem w Rebelii i osobiście znam Luke Skywalkera, mistrza Jedi, który z pewnością się za mną wstawi - dorzucam, między fakty, małe kłamstwo, które i tak nie zrobi im, mam nadzieję, większej różnicy, po czym dodaję - A teraz, pozwólcie dokończyć mi drinka, bo sporo za niego zapłaciłem, potem możemy iść - i wychylam go, lecz tylko udaję picie, wyczekując ataku i cały czas opierając prawą rękę na blasterze.