Co do kompleksów : http://zapytaj.onet.pl/Category/002,018/2,4536221,Jak_leczyc_kompleksy.html
Polecam & Pozdrawiam Krzysztof Prime !
Przepraszam bardzo , ale trzeba być inteligentnym konnym żeby pchać się na typa z piką czy włócznią na pełnej prędkości . A poza tym jest różnica jechać na piechociarza który gapi się na cb i cię zatrzyma , a piechociarzem który stoi do ciebie plecami i gapi się z tyldy a potem cb zatrzyma , mój drogi Prusaku xDDD
Poza tym fajnie się oglądało ten mecz , a to że ty się z tego śmiałeś to świadczy o tobie Prusak i twoim stosunku do SRC , może hat tricka zrobisz ?
Zacznijmy od tego - jesteś jednym z wielu użytkowników, który pisze w tym wątku swoje recenzje. Przeczytaj może raz, drugi, trzeci jak wyglądają twoje posty. Niesłychanie ubogie jeśli chodzi o język, co nie? Cały czas powtórzenia, więc nie oszukujmy się, ale oczytana osoba, ma bardziej bogate słownictwo. U twojej osoby ciągle widzimy to samo, zamiast używania zaimków nazwy klanów etc...
Po drugie - objawiłeś się w tym wątku jako wielki obrońca SRC, a ja jako osoba, która wyśmiewa niby ten klan. Pytanie skłania się takie - jak ty, wielki orędowniku tegoż to klanu sam wczoraj śmiałeś się na teamspeak'u z niektórych członków, iż są debilami, teraz stałeś się jego przyjacielem? Bardzo ciekawi mnie twa odpowiedź.
Po trzecie - gdy jakiś czas temu, pewien klan nazwałem jako "gówno" to byłeś taki szczęśliwy na ts jak wymieniłem to słowo, nie słyszałem żadnego słowa, że leczę w ten sposób swoje kompleksy? Czyżby tutaj nie wiało hipokryzją? Wiesz jaka jest różnica między mną, a tobą lub wieloma tutaj obecnymi użytkownikami? Taka, że mówię wprost co myślę o wybranym graczu, a nie próbując nieudolnie jak większość być sobie miła nawzajem. Problem wasz jest taki, że zgadzając się na słowa swoich "przyjacieli" jesteście przy tym przez nich nielubiani. No i właśnie tutaj, w internecie staracie się "zaprzyjaźnić" z drugimi osobami. Więc akurat ja nie leczę swoich kompleksów - mam przyjaciół, znajomych w świecie realnym (który dla dużej społeczności jest fikcyjnym), którzy mnie szanują, tak samo jak ja inne osoby. Więc wchodząc tutaj do gry, nie zabiegam o bycie lubianym, szanowanym, potrzeby posiadania znajomych. Gram tutaj dla zabawy, całe to forum jest takie, a to, że chcę również przy okazji rywalizacji to inna sprawa. Taki już jestem, trudno mi się przegrywa gdy gram mecze w klubie gdzie mimo dania z siebie wszystko kończymy z porażką, więc nagle nie stanę się kimś innym, który z takowym stanem pogodzi się w grze komputerowej. Warband na multiplayer to rywalizacja, chyba nikt nie wchodzi na serwer (dajmy IG), po to by zginąć. Co mi sprawia przyjemność i nie myślę o rywalizacji? Na przykład na The Deluge kiedy jeszcze prowadziłem klan i ćwiczyliśmy formacje na treningach, musztrę. Wtedy ważna była nasza atmosfera na teamspeak'u, a nie wyniki. Zapewne podobnie czuje VEINRUS, który
chyba też gra, prowadzi Pułk 4 Piechoty bo robi to co jest jego hobby (uważam tak ze względu na jego pracę". Przyjemność sprawiała mi gra w South Park, który niestety przeszedłem.
Tym chciałbym zakończyć, jeśli ktoś to przeczytał to fajnie, jeśli nie, to nie, ja o nic nikogo się prosić nie będę. Różni nas tylko to, że ja nie boję się otwarcie przyznać co było źle a co dobrze, bo jeśli osoba udaje w internecie miłą osobę, która boi się powiedzieć co jej leży na sercu, to powodzenia w życiu i odezwania się do drugiej osoby.
Co do pana Carpe Diem, bardzo mi przykro że brak Ci argumentów do prowadzenia merytorycznej dyskusji, bo jedyne co robisz to "walisz" tutaj puste słowa, które nie mają żadnego większego sensu i piszesz slogany typu "Lecz kompleksy!!!". Wiesz co, przypominasz mi jednego pana ze świata polityki (Shav wstawiał link do filmiku na yt), który jedynie szczekał "jakie to oburzające", "nie mogę na to patrzeć", no ale używania argumentów dlaczego na to patrzeć nie może już nie podawał. Jeśli uważasz, że osoba która oceni grę twojego klanu na forum leczy kompleksy, to tylko ty tutaj leczysz je poprzez swój twór, o którym nie chcesz słyszeć nawet konstruktywnej krytyki. Grasz gdzieś w jakiś sport? Nikt ci nigdy nie powiedział "graj lepiej", "nie starasz się", "zepsułeś akcje"? Jeśli ktoś w trakcie gry na orliku powie do ciebie "miałeś mnie wolnego, a ty pchałeś się w dwóch" to też powiesz do niego, że leczy kompleksy?