Zawieranie sojuszy na tym poziomie gry jest bezcelowe, co więcej, potem może zaszkodzić. Dlaczego? Otóż, teraz nie możemy rozróżnić kto gra dobrze, kto szybko ogarnia, kto myśli, a kto jest kompletny debil. Tych ostatnich jest więcej niż się wydaje. 0 przewidywania i myślenia w przód, 0 umiejętności gry, 0 jakiegokolwiek rozwijania się, jednym słowem; całkowity, kruszący się beton. Mogą mieć i po 10 000 000 złota, a jak przyjedzie wojna, wszystko wydadzą na tarany, bez żadnego normalnego wojska (albo na odwrót).
W przyszłości planuję konfederację graczy z tawerny, ale na razie na konfederacji będziemy tylko tracili, bo nie dość, że kosztuje za wiele, to wróg wyczai kto jest z kim.
Kilka rad na początek:
1. Zaraz po starcie rozwiążcie całe wojsko. Rozwiązanie przywróci nam znaczną część surowców, a nie będziemy musieli wypłacać żołdu.
2. Rozwińcie gospodarkę w początkowej prowincji (gospodarstwa, farmy 4 lvl).
3. Nie budujcie koszar ani innych budynków tego typu! Teraz są całkowicie nie potrzebne!
4. Jeśli uzbieracie wystarczającą ilość surowców, zwerbujcie oddział kosynierów i zaatakujcie tubylczą prowincję. Po jej przejęciu szybko przenieście oddziały na następną (Uwaga na stabilność!), albo rozwiążcie wojsko. W ten sposób zaoszczędzicie wojsko.
5. Wojska broniące tubylczej prowincji są zbliżone z jej ludnością.
6. Wypełnijcie początkowe osiągnięcia by otrzymać nagrody
7. Więcej informacji w Opisie gry", lub na forum.
Jak macie jakieś pytania to pytać.