Widocznie ludzie muszą zrozumieć dwie rzeczy:
1. Pomysły przynoszące sukces i kasę zawsze są kopiowane przez innych. Tak było, jest i będzie. Dotyczy to zresztą każdej dziedziny, nie tylko gier.
2. Powyższe to, wbrew pozorom, bardzo pozytywne zjawisko (choć może nie dla pierwotnego pomysłodawcy). Dlaczego? Bo konkurencja oznacza rywalizację, a rywalizacja oznacza rozwój. Zatem zamiast narzekać na powstałe klony, powinniśmy się z nich cieszyć, bo w efekcie otrzymamy produkt lepszy i lepiej dopracowany. Im więcej takich klonów, tym lepiej, bo tym bardziej twórcy muszą się wysilić, by zainteresować potencjalnych odbiorców.
Poza tym za WarZ musisz zabulić, a potem jeszcze kupować przedmioty za kasę uzbieraną w grze lub prawdziwą
To dziwne, bo ja grałem bez problemu na darmowych oficjalnych serwerach (trial), których wcale mało nie jest. Ze sklepu w samej grze też skorzystałem tylko raz, gdy na gwałt potrzebowałem leków, a miałem sporo kasy zdobytej na zombiakach. Potem z tego zrezygnowałem, bo i tak znacznie większą frajdę sprawiało samodzielne zdobywanie przedmiotów. Jeśli więc kogoś nie przeraża posiadanie tylko jednej postaci na konto (ale kont można założyć ile się chce) i ograniczone możliwości zmieniania wyglądu swego bohatera, to może pograć zupełnie za friko... czego o DayZ powiedzieć nie można.
Nie wiem jak było z WarZ, ale w Infestation (czyli WarZ "drugiej szansy") gra się bardzo przyjemnie i zupełnie inaczej niż w DayZ. Całkiem inny klimat (amerykański), inny też jest nacisk na poszczególne aspekty gry, o niebo lepiej rozwiązana jest walka z zombiakami... Ogólnie - jak na tę chwilę - gra udana i bardzo fajna alternatywa dla kogoś, komu nie pasuje "sowiecki" klimat DayZ lub niektóre rozwiązania w tej grze. Polecam zwłaszcza, jeśli ktoś chce sobie pograć PvE, radośnie tłukąc zombiaki, bo obecnie w DayZ SA jest to niemożliwe, a DayZ Mod bardzo utrudnione.
DayZ Standalone w alpha już przegoniło WarZ, w jakiejkolwiek fazie ono nie jest. Życzę tej grze jak najlepiej, bo to ona była pierwowzorem i twórca wie, w którą stronę dalej iść.
Nie wiem w czym ją niby miało przegonić, bo na pewno nie w dopracowaniu rozgrywki. W DayZ SA obecnie - nie oszukujmy się tutaj - gra się ze sporym bólem, bo mało rzeczy jest wprowadzonych, a te co są, często nie działają tak jak trzeba. Owszem, miło jest pobiegać i zbierać coraz to lepszy ekwipunek... ale to się zbyt szybko nudzi. Można zebrać ekipę i wspólnie się jeszcze jakoś pobawić, ale samotny gracz, o ile nie ma zamiaru być bandytą i polować na napotkanych graczy, to za bardzo nie ma tu nic do roboty, gdy już trochę się wyposaży.
Nie przeceniałbym też twórcy DayZ. Nie jest osobą wszechwiedzącą i założę się, że nie ma jakiejś jednolitej, cudownej wizji gry, którą od A do Z zrealizuje i wszyscy będą się nią zachwycać. Zapewne nieraz ma niezłą zagwozdkę w którą stronę iść i czy to spodoba się graczom. Na pewno też będzie słuchał sugestii graczy i wprowadzał rzeczy, na które będzie największy popyt.
Też czekam niecierpliwie na DayZ i mam nadzieję, że będzie cudowną grą... z biegiem czasu mam jednak coraz większe obawy. Sporym minusem moda DayZ było to, że gracze w końcu zaczęli przechodzić na tryb "strzelaj do wszystkiego, co się rusza". Moim zdaniem niszczy to tego typu grę, bo nawet gracze przyjaźnie nastawieni tak czy siak przechodzą na tę taktykę, gdy po raz kolejny padną trupem zaraz po spawnie. Cały czas liczę na to, że w ostatecznej wersji DayZ SA nie będzie to problemem... ale nabrałem trochę obaw, bo po krótkiej sesji w alphie widzę, że twórcy albo nie mają obecnie za bardzo pomysłu, jak to rozwiązać, albo w ogóle nie widzą problemu i chcą ukierunkować grę raczej w stronę PvP. Ani jedno, ani drugie nie nastraja optymizmem...
Jeśli twórcy jakoś nie zmuszą graczy do łączenia sił, np. poprzez poważne zagrożenie ze strony zombie, i nie dadzą graczom nic konkretnego do roboty, jak np. losowe misje w Infestation, to obawiam się, że dostaniemy po prostu piaskownicę do walk międzyludzkich, z rozrzuconym gdzieniegdzie ekwipunkiem i grupkami zombie. Taka gra przyciągnąć może jedynie zgrane grupy, klany, ale na pewno nie pojedynczych graczy.
Jak będzie - zobaczymy. Tak czy siak mam mały żal do twórców, że już od alphy zachęcają graczy do stosowania zasady "shoot on sight", zamiast zmuszać ich do skoncentrowania się na przeżyciu w świecie apokalipsy zombie. Obecnie "survival" ogranicza się do "unikaj kul wroga", co jest trochę przykre i rozczarowujące. Zostaje mieć nadzieję, że w którymś z kolejnych patchy twórcy wprowadzą coś, co sprawi że gracze zaczną bardziej bać się głodu, chorób i zombiaków, niż innych graczy. Dopiero wtedy zacznie się prawdziwa zabawa...