Ja bym widział te sytuacje bardziej tak:
http://www.youtube.com/watch?v=cx-3NY1-p-sMarton tutaj nie zrobił nic w stylu Tavingtona, gdyż tav rozwinął swój pułk głównie poprzez hm, ja bym to nazwał całkowitą ewolucje systemu zarządzania. Zmieniło to moim zdaniem oblicze tej sceny, wskazało nowe wzorce, pułku zarządzanego wręcz na miarę fabryki(pewien gracz pamiętam, pół żartem pół serio napisał mi, że zna fabrykę gorzej zarządzaną niż 91st). A co takiego wniósł Marton? Jak wykiwać "sojusznika"? Sam fakt, że chwali się tym na prawo i lewo nie świadczy dobrze o nim i jego intelekcie. Cieszy się, jak głupi do sera, że kogoś przechytrzył. Ja go zapamiętałem jako węgra który w czasie narad 1stEC pisał mi na privie "come come warder, I make army big lb 40 v 40 cav inf art, ok?" i średnio co 2 tygodnie rozwiązywał pułk aby go odnowić pod inną nazwą z tymi samymi ludźmi.
Nie mniej jednak na chwilę obecną jego pułk prezentuję się naprawdę dobrze. Szkoda tylko, że rozwija go dalej w tak dziwny sposób.