Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Walki samobójcze.  (Przeczytany 10093 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Biały Wilk

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #30 dnia: Stycznia 25, 2009, 20:17:49 »
    mam akurat ten sam kłopot z Dzumol i Marat tzn.Cholerny brak realizmu w walkach automatycznych(10 huscarlow zginelo przeciwko 5 rhodoków ;/)
    nie jestem pewien czy w wersji finalnej poprawiono ten błąd bo mnie już nudzi kierowanie wojskiem przeciw kilku chłopom -.-

    Offline Hardcore

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 14
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • I`m king of Hardcore
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #31 dnia: Stycznia 25, 2009, 21:28:38 »
    Ja jeszcze ani razu tak nie mialem :)
    A co do walk samobojczych to raz zostawilem caly oddzial w zamku i dopadl mnie wrogi krol ;/ Oczywiscie wybilem mu tam ze 2 gosci i zginolem :)
    Wczytalem jeszcze raz, tym razem ustawilem obrazenia na 1/4(najslabsze) i wyciolem mu okolo 100! Oczywiscie bylem na koniu.

    DJ Charp !!!!!!

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #32 dnia: Stycznia 25, 2009, 21:34:01 »
    Aż się przykro czyta jak piszecie o braku realizmu w grze....wczytujecie grę za każdym razem jak przegracie i to jest brak realizmu, a po drugie widział ktoś kiedyś armie bez dowódcy, myślicie, że taki średniowieczny "oczytany" wieśniak walczyłby w polu i sobie poradził bez dowódcy....nie sądze....wybaczcie, ale największy brak realizmu w grze to Wy robicie, a na pewno nie postarali się o niego twórcy gry, albo chociażby nie chcieli.....

    Offline Elavion

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 118
    • Piwa: 0
    • I love all of Stargates!
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #33 dnia: Stycznia 25, 2009, 21:36:27 »
    na najłatwiejszym to ja zabijam ermię króla tracąc 3 żołnieży... i mając dwa razy tyle. a swoją drogą, to po co ci taki garnizon?

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #34 dnia: Stycznia 25, 2009, 21:44:57 »
    Wiem, że pytanie było skierowane do Pana z góry, ale odpowiem Ci za siebie....kiedyś zdobyłem na początku gry Reywaldin i za wszelką cenę chciałem utrzymać te miasto, miałem tam garnizon składający się z 550 dobrze wyszkolonych jednostek Nordów i wiesz co......zdobyli mi zamek, cały problem polegał na tym, że właśnie niektórzy nie grają na najniższym poziomie trudności i co najlepsze, gdybym był na Twoim miejscu to wolałbym się nie wypowiadać w wątku "walki samobójcze" grając na najniższym poziomie, bo poprostu żadnej bitwy nie da się przegrać....

    Edit: Elavion poćwicz nad ortografią...zainwestuj w słownik
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 25, 2009, 22:00:45 wysłana przez pwi7aaf »

    Offline Elavion

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 118
    • Piwa: 0
    • I love all of Stargates!
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #35 dnia: Stycznia 25, 2009, 21:55:40 »
    mojemu koledze się udało, dostał na początku bitwy dwa headshoty pod żąd (!?)

    Offline Marat

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 263
    • Piwa: 0
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #36 dnia: Stycznia 26, 2009, 19:33:23 »
    Aż się przykro czyta jak piszecie o braku realizmu w grze....wczytujecie grę za każdym razem jak przegracie i to jest brak realizmu, a po drugie widział ktoś kiedyś armie bez dowódcy, myślicie, że taki średniowieczny "oczytany" wieśniak walczyłby w polu i sobie poradził bez dowódcy....nie sądze....wybaczcie, ale największy brak realizmu w grze to Wy robicie, a na pewno nie postarali się o niego twórcy gry, albo chociażby nie chcieli.....

    1. Gram na poziomie trudności 180% i realny save więc się grubo mylisz.
    2. Swadiański rycerz to nie chłop z obory żeby bez dowódcy sobie nie poradził
    3. Skoro gra jest tak zarąbiście realna to poco lordowie podczas oblężenia pierwsi pchają się na kładkę i padają zanim nawet zdążą wejść na górę?

    « Ostatnia zmiana: Stycznia 26, 2009, 19:39:48 wysłana przez Marat »
    "– Panie Marszałku, a jaki program tej partii?
    – Najprostszy z możliwych. Bić kur... i złodziei, mości hrabio"
    ...rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej

    Offline Pepesi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #37 dnia: Stycznia 26, 2009, 21:33:39 »
    Inteligencja w M&B jest żałosna. Raz gdy jestem na polu bitwy i walczę to moi ludzie (33) potrafią roznieść 56-osobową armię Nordów tracąc 15 ludzi. A gdy dochodzi do oblężenia zamku to już tam moja wspaniała 16 nie da rady zabić 37. Trochę żal, ale Nordowie naprawdę są nieźli w obronie zamków. Wszystko jednak zależy od morali i szczęścia.

    Offline Credo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 350
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kaizoku Onii, Ore Wa Naru!
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #38 dnia: Stycznia 27, 2009, 09:19:21 »
    Ha, także poziomu trudności. Przy 70% trudności (na takiej na szybko testuje mody) z łatwością można zniszczyć armię 2 razy większą od naszej. Wystarczy zmienić obrażenia i już jest realistycznie. Nie rozwalisz 100 jednostek mając 50.
    I tu jest realistycznie - 50 zostanie otoczona z dwóch stron i z dwóch stron cięta. Nie mają szans aby wygrać. Nasz bohater pada po dwóch dobrych ciosach, bo już nie jest mega-wymiataczem. Nawet płytówka nie pomoże.
    Trochę przeskoczyłem temat, ale cóż.
    Pozdrawiam.
    Credo
    Japońsko-murzyński twardziel, sądząc po avatarze i sygnaturce.

    Offline Kazuna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 9
    • Piwa: 0
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #39 dnia: Stycznia 29, 2009, 12:44:16 »
    nie będę kontynuował posta credo tylko opowiem jak to było w potyczce u mnie ;P.

    gram lordem Melzem i zaczęła się sieka rozwalałem jednego po drugim(lol tylko 1 strzałę w tarczy miałem o.O) aż patrze na info kto zabił kto zginął ale niema że moi ich tłukli a więc sam wybiłem chyba z 20 jak nie lepiej :P
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 30, 2009, 12:08:45 wysłana przez Kazuna »

    Offline RazieL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8
    • Piwa: 0
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #40 dnia: Stycznia 30, 2009, 12:05:10 »
    Ja unikam takich walk, ale ostatnio chcialem zdobyc miasto maja tylko 140 osob. W miescie bylo ich okolo 350  liczac króla jeszcze i kilka lordów. Ale oblegalem miasto i jeden po drugim i wylapywłlem nieopodal miasta ich ale kazdy uciekal :)
    Kiedy nieprzyjaciel atakuje, cofamy się;
    kiedy nieprzyjaciel zatrzymuje się, nękamy go;
    kiedy nieprzyjaciel chce uniknąć bitwy, atakujemy;
    kiedy nieprzyjaciel uchodzi, następujemy za nim.

    Offline Kazuna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 9
    • Piwa: 0
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #41 dnia: Stycznia 30, 2009, 12:24:16 »
    znowu opiszę moją historią tylko tym razem singe z trainerem na forsę ;P. W kospocie kupiłem sobie 3 gości ot tak na wszelki wypadek i zaatakowali mnie korsarze było ich 16 a nas 4 ;). oczywiście zawsze jestem na takie coś przygotowany i miałem asa w rękawie. Kiedy moi wytłukli 4 to ja wytłukłem i tylu że zostało ich 2-5 moi polegli, a ja byłem bez bo mi gibną. Chciałem bez asa ale musiałem i był to miecz dwuręczny zostało mi bardzo mało życia ale ich wytłukłem ;P.

    (PS akurat osiągnąłem wtedy 5 lvl 0,o )

    Offline brisingr23

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 50
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Sé onr sverdar sitja hvass!
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #42 dnia: Lutego 01, 2009, 19:19:19 »
    Moja walka samobujcza była dzisiaj ( 1. 02. 09). wielka armia swadów zaatakowała mi wieś Emirin
    moich było 180 + 20 rolników a ich było... 600, ale postanowiłem walczyć. zostało ich 250, i mnie porwali i zostałem z 9 kolesiami i teraz musze zbierać nową armię -.- 

    Offline Thys

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 47
    • Piwa: 0
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #43 dnia: Lutego 02, 2009, 01:53:25 »
    hmm a o ile ja jako dowódca Swadiańskich rycerzy nawet z przeważającymi siłami Nordów wygrywałem bez strat o tyle kiedy mnie zabrakło (byłem ranny i nie mogłem walczyć) równe mniej więcej (liczebnie) moim wojskom Nordowie równo przejechali się po moich rycerzach ... :/

    Offline Glaedr

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 888
    • Piwa: 5
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Walki samobójcze.
    « Odpowiedź #44 dnia: Lutego 10, 2009, 21:41:39 »
    Grałem w moda: Britain War Beta. Zaatakowałem szkotów mając...nic. Przeciwników było około 180. Ja sam (25lvl) z dobrym ekwipunkiem na całą szkocką armię. Bitwa się zaczęła, zaszarżowałem i wbiłem się w szeregi Szkotów jak w masło. Mój koń tratował wszystko co się nawinęło, a ja ciąłem na prawo i lewo moim Claymorem. Bitwa była ustawiona na 100 żołnierzy, więc miałem kogo atakować. W pierwszej fali było około 110 przeciwników. Po kilku minutach moja broń, zbroja i koń były całe czerwone od krwi. Udało mi się wyrżnąć jakieś 80 żołnierzy i miałem jeszcze 3/4 paska życia (grałem na najmniejszych obrażeniach). Ale nagle pojawiły się posiłki i po kilku sekundach mój koń leżał martwy. Ja rzuciłem się na wojska przeciwnika trzymając w ręce Claymora. Wiedziałem, że nie mam już szans ale chciałem wyrżnąć ich jak najwięcej. Uciekając do tyłu wojska oblazłyby mnie ze wszystkich stron, więc rzuciłem się na najbliższych łuczników. Zabiłem może 5 ale już kawałeczek za mną była reszta wojsk Szkotów. Rzuciłem się na nich mając połowę życia, usiekłem jednego ale nagle ze wszystkich stron zaczęły się sypać strzały. Już 3 we mnie trafił ale płytówka dobrze mnie chroniła. Jest! Udało się zabić jeszcze jednego ale z tyłu już zaczęły mnie uderzać miecze i młoty Szkotów. To już był koniec...ale byłem dumny, że udało mi się zabić prawie 90 przeciwników przy battlesizerze ustawionym na 100.