Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...  (Przeczytany 5513 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Arthasan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1461
    • Piwa: 67
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #15 dnia: Sierpnia 30, 2013, 18:16:51 »
    Wyobrażam sobie zatem jak amerykańscy żołnierze powołani do jakiejś misji w bliżej niezindentyfikowanym państwie wsiadają do helikoptera w USA i lecą na Bliski Wschód... Bo nie wiem co masz na myśli Cherokee. Nie wszystko da się transportować przez ocean lub tysiące kilometrów...

    Offline Cherokee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 151
    • Piwa: 15
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #16 dnia: Sierpnia 30, 2013, 18:23:20 »
    Od czego są lotniskowce,transportowce i Izrael? W sumie to dzielni amerykańscy żołdacy stacjonują teraz w tylu miejscach że aż ciężko się połapać w tym wszystkim ale pewne jest to że ich obszar działań obejmuje już prawie całą kulę ziemską i mogą sobie atakować co zechcą bez atakowania mało znaczącej Syrii.

    (click to show/hide)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #17 dnia: Sierpnia 31, 2013, 00:14:13 »
    Ciekawe jest to, że Francja nie ma oporów, tak jak bombardowała Libię i Mali, tak teraz może Syrię... taka pół-interwencja.

    Offline Warder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2296
    • Piwa: 239
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #18 dnia: Sierpnia 31, 2013, 12:48:47 »
    Bo mitem jest to, że Francuzi to tchórze. W czasie drugiej wojny światowej walczyli dzielnie, tylko sztab dał się wykiwać. Spodziewali się uderzenia w Belgii, gdzie umieścili swoje lepsze jednostki, spychając Ardeny na dalszy plan. Czemu? Bo to zalesione wzgórza, gdzie czołgi zdawałoby się będą mało użyteczne. Jak się okazało, von Manstein opracował plan wykorzystujący te tereny.  Potem we Włoszech poczytajcie o francuskim szturmie na Monte Cassino, także sporo bohaterstwa.
     Dalej patrząc na historię Francji, ciągłych podbojów itd. można zauważyć, że to raczej zawsze był kraj w miarę agresywny. Wojnę Prusko-Francuską zapoczątkowała depesza, która nie uraziła do tego stopnia co Francuzów chyba żadnego narodu na świecie.
     Teraz też, rząd Francuski, bardzo chętnie ostrzelałby sobie jakieś państwo. Taki pokaz siły, który nic ich nie kosztuje prawie.

    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 31, 2013, 14:07:47 »
    Teraz też, rząd Francuski, bardzo chętnie ostrzelałby sobie jakieś państwo. Taki pokaz siły, który nic ich nie kosztuje prawie.

    Prawie to dobre słowo. Jakby nie patrzeć pozycja Francji może i pozwala im na przechwałki ale to nie zmienia faktu, że ich działania tak czy siak dalej są pod obserwacją NATO / ONZ.

    Ciekawe jest to, że Francja nie ma oporów, tak jak bombardowała Libię i Mali, tak teraz może Syrię... taka pół-interwencja.

    Właśnie, pół-interwencja. Władze Syryjskie twierdzą, że takie oni też wykonują taką pół-interwencje, i każda próba udzielenia wsparcia rebeliantom zakończy się  wojną.

    Wczoraj czytałem artykuł gdzieś na Onecie, o tym, że Turcja prowokuje Syrie do działań militarnych. A gdzie ja się pytam, w tym wszystkim Turcja ?

    Nie jestem za tym by interweniować w Syrii, to fakt, że to co się tam wyprawia to dla tych ludzi piekło ale coraz częściej się mówi o Paktach Rosyjsko-Syryjskich, które są już realnym zagrożeniem dla Europy jak i świata. To co się dzieje w Syrii zależy od ludzi, i to ludzie stoją za tym co się tam dzieje, więc skoro są to ludzie to bez krwi i przemocy sami mogą dojść do porozumienia.
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline Tyr

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 766
    • Piwa: 66
    • Wódka Sobieski - Ten smak jest królewski!
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #20 dnia: Sierpnia 31, 2013, 14:36:37 »
    Nachodzi refleksja: 6 tysięcy lat cywilizacji (licząc od Sumerów), a ludzie niczego się nie nauczyli. Dalej toczymy śmieszne wojny, dalej tworzone są "organizacje pokojowe", dyplomacja-sracja i inne takie pierdoły. A prawda jest taka, że każda wojna pochłania kolejne ofiary. Ludzie nie są idealni, wiadomo. Ale gdyby chociaż spróbowali. Gdyby chociaż w końcu przejrzeli na oczy i zrozumieli, że wojna to jest coś poważnego. To nie jest kaprys jakiegoś tam dowódcy, czy atak małej grupki zbrojnej, czy też jakieś inne powody. Wojna to ból, zniszczenie i cierpienie, także ludności cywilnej. Wojna zuboża kraj. Wojna niszczy i rujnuje.

    a mimo to wciąż chcemy prowadzić wojny -.- w imię czego, pytam się?

    Kiedyś pewnego dnia ludzie sami wyniszczą swoją planetę Matkę Ziemię tymi wojnami i doprowadzą do unicestwienia naszej rasy. Czytując pewnego poetę, którego imię umknęło mi: "To ludzie ludziom zgotowali ten los." oraz "Człowiek człowiekowi wilkiem."


    A odnośnie tematu: moim zdaniem od tej władzy co niektórym, nielicznym osobom poprzewracało się w głowach. Prawda jest taka, że każdy tylko patrzy na potknięcie drugiego, zeby sam na tym skorzystać. To wszystko to polityka. Budowanie wpływów, zdobywanie coraz większej władzy, korzyści materialne i surowcowe. Ale nikt jakoś nie pomyśli o tym, że wszystko ma swoją cenę. A wojna zbiera żniwo w postaci setek, czasami tysięcy, a z obecną technologią nawet milionów ofiar. A ONZ wcale nie chce pokoju na swiecie. Bo gdyby pokój na świecie był, to ONZ byłoby niepotrzebne i nie miałoby racji bytu. Oni istnieją dlatego, żeby zapobiegać wojnom. Skończmy z wojnami raz na zawsze, a ONZ zniknie. Nie wiem, jakie rozwiązanie byłoby najlepsze, ale wolałbym, żeby do wojny nie doszło. Nie chcę znowu w wiadomościach czytać o stratach wśród ludności cywilnej.

    Takie są moje osobiste poglądy na te tematy, jeśli powiedziałem coś kontrowersyjnego lub nieprzyjemnego, jest mi niezmiernie przykro, nie zamierzałem nikogo urazić itd.
    Ulubiony cytat?

    "I'll shot your brain out, you stupid meat-bag!"
    HK-47!

    Offline Dyktator

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 4735
    • Piwa: 1002
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #21 dnia: Sierpnia 31, 2013, 14:52:18 »
    Cytuj
    ale wolałbym, żeby do wojny nie doszło. Nie chcę znowu w wiadomościach czytać o stratach wśród ludności cywilnej.

    Pamiętaj, że w Syrii trwa już wojna, lecz domowa. Jednak tym więcej ludności ginie.

    Cytuj
    Nachodzi refleksja: 6 tysięcy lat [...]

    Mądre słowa, lecz niestety większość ludzi nie stać na takie przemyślenia. Wojny były, są i będą nieodłącznym elementem rozwoju cywilizacji. Niestety, ale nic tego nie zmieni.
    Poza tym, jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze ;)
    Premier TFW 2015-2019
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #22 dnia: Sierpnia 31, 2013, 15:08:50 »
    @ lygrys
    Mi nie chodziło w ogóle o ten stereotyp, że Francuzi to tchórze, po prostu ostatnio dużo o militarnych działaniach Francji było słychać, a jeszcze niedawno(Irak, Afganistan) takiej polityki nie było.
    W ogóle ta cała sytuacja pokazuje, że UE w ogóle na arenie międzynarodowej nie istnieje, przywódcy poszczególnych państw miedzy sobą dyskutują, a jeśli chodzi o Ashton, to może sobie gadać, więc po co w ogóle ma w swoim tytule coś o "bezpieczeństwie", w ogóle po co taki urząd...

    @ Tyr
    Jest znacznie(ogromnie) lepiej niż jeszcze niedawno... Konflikty zbrojne i niepokoje wybuchają właściwie tylko w krajach pokolonialnych i ogólnie tych powstałych z terytoriów zamorskich europejskich mocarstw oraz państwach związanych z ZSSR. To są często właściwie nowe państwa(wieloetniczne), o sztucznie ustalonych granicach, od dawna pozbawionych suwerenności(a teraz i tak pod wpływami obcych potęg), więc budowanie stabilizacji proste i szybkie nie jest.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #23 dnia: Sierpnia 31, 2013, 17:01:09 »
    Afera jest o to, że bronią chemiczną mogli zabić 200 ludzi. Ale bronią palną mogli zabić nawet kilkaset-tysięcy.
    W Syrii aż tyle ropy nie ma, to fakt. Ale jeśli Amerykanie poprą rebeliantów, to będą im przecież sprzedawać broń. Po za tym są jakieś złoża gazu ziemnego i niektórych metali, jak żelazo czy chrom. Jakieś zyski to jednak są.
    W rzeczy samej, Amerykanie mogliby obrać jakiś lepszy cel na którym jest więcej takiej ropy, ale zwróćmy uwagę też na to, że tam jest wojna domowa. Wymyślić do tego jakiś atak o broni chemicznej i mają "powód" do wojny. Po za tym, sami walczyć nie będą - przecież Francja z pewnością się przyłączy. Ułatwione zwycięstwo. Chociaż - o ile do takiej wojny dojdzie (a z pewnością nie dojdzie) - to za parę lat może się dowiemy szczegółów.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #24 dnia: Sierpnia 31, 2013, 19:18:53 »
    Tu chyba bardziej niż o ropę/złoża/interesy chodzi o strefy wpływów... Reżim jest wspierany przez Rosję, w ogóle to taki "ostatni bastion" na Bliskim Wschodzie. Z drugiej strony, ci którzy walczą o obalenie reżimu, niekoniecznie są Zachodowi przychylni/potrzebni... Szczerze mówiąc może dojdzie do rozpadu(jak Jugosławia) na państwa Kurdów, sunnitów i alawitów, choć to oznacza poważną destabilizację regionu i chyba nie jest to potęgom na rękę.

    Offline Kayuree

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 56
    • Piwa: 2
    • Valar Morghulis
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #25 dnia: Sierpnia 31, 2013, 21:12:38 »
    Siemka, mógłby ktoś wyjaśnić kto tak właściwie o co walczy? Przeczytałem cały temat i tylko troszeczkę się połapałem...
    I też kto z kim, bo czytając na wikipedii o tym konflikcie, dowiedziałem się, że po jednej stronie walczy Syria, Rosja, Iran itd., a po drugiej między innymi rebelianci, Turcja, Arabia Saudyjska, Al-Kaida i inne. A niemilitarnie wspierają ich Niemcy, USA, Francja, Wielka Brytania. I wychodzi taki absurd, bo USA i trzy państwa europejskie wspierają nie tylko rebeliantów, a także Al-kaidę.  A w ogóle USA pomagając rebeliantom, przyczynia się chyba w jakiś sposób do śmierci rosyjskich żołnierzy... Dobrze mówię, czy zupełnie już przekręciłem? :D

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Broń chemiczna, Syria, Amerykanie i Rosjanie...
    « Odpowiedź #26 dnia: Sierpnia 31, 2013, 23:45:16 »
    Al-Kaide to USA tak w ogóle to wyszkoliło. Ale że ją dalej wspiera - pierwsze słyszę, choć też możliwa rzecz.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.