Zdecydowanie są to różne instrumenty - ba, nawet gitary elektryczne się od siebie różnią* (nie mam na myśli ilości strun). Zacznij od tego, co cię bardziej ciągnie, bo jeśli będziesz starał się trzymać jakichś wyimaginowanych i sztucznych poradników i 'złotych myśli' to wyjdziesz na tym jak Niemiec na wojnie. :p Musisz jednak pamiętać, że w gruncie rzeczy, akustyk lepiej wyrabia technikę, ze względu na specyfikę budowy - co za tym idzie, na specyfikę gry - ale spokojnie możesz startować od deski** i również nauczysz się grać, tak więc wybór należy tylko i wyłącznie do ciebie.
* np. taki Les Paul z przekrojem U bardziej przypomina gitarę klasyczną, niż agresywny, "wyścigowy" I(e)banez, bądź Jackson
** elektryk ^^
edit: Jak chcesz grać na elektrycznej to nawet się nie babrz w akustykach. Przecież nie musisz od razu kupować nowego wiosła - nawet bym ci to odradzał. Kup sobie używkę do około 1000, a wyjdziesz na tym lepiej, niż na nowej, nierozegranej i niepewnej nówce, która po kilku miesiącach może złapać "wilki" na gryfie, albo się odpaczyć/rozkleić, a tak kupując instrument mający lata, masz pewność, że to co się miało stać z materiałem już dawno by się stało, więc gitara jest bardziej pewna, niż budżetowa nówka ze sklepu.