ad1.
To była porada pod kątem "inwestowania" w punkty Relacji z wsią.
Jednak życie zweryfikowało to co napisałem w "Poradniku" i okazuje się, że warto "inwestować w poprawę relacji z wsią również z wrogiego Królestwa. Co nie oznacza wcale, że musimy to robić.
Tak się składa, że im lepsza Relacja z wsią tym więcej rekruta z niej możemy otrzymać, a na pewnych poziomach, będą to nie tylko rekruci z "najniższej półki" lecz również nieco lepsze jednostki.
Jednak dla mnie "uszczęśliwianie" poprzez otrzymywanie Rhodockich Tarczowników, gdy ja chciałem zaciężnych wyszkolić na Strzelców mija się trochę z celem. Ale zwiększenie ilości rekruta jednak czasami stanowi pokusę, by poprawić relację z wsią.
Drugi sposób "inwestycji" w wieś, to zdecydowanie się na kupowanie jedzenia wyłącznie w wsiach. Powoduje to, że dana wieś zdobywa pieniądze, które dość szybko (i z dużym zyskiem) odzyskamy w momencie sprzedaży w tej wsi towarów luksusowych, jak Przyprawy, czy bele jedwabiu (również futra). Gdyż wsie płacą nam za tego rodzaju towary dużo więcej niż byśmy za nie otrzymali w miastach.
O dziwo pozostali Lordowie jakoś nie łaszczą się na kasę jaką wieś zdobyła od nas na tych transakcjach, więc każdy denar pozostawiony we wsi i tak prędzej czy później powróci do nas z nawiązką.
ad.2
Dopiero gdy reprezentujesz jakąś stronę konfliktu (w momencie gdy jesteś na początku gry "wolnym strzelcem" nie możesz atakować zamków i miast).
Co do tego jaką siłą powinien dysponować w ataku Twój oddział, musisz się przekonać empirycznie. Mnie wystarcza nawet do zdobycia miasta bronionego przez 350 woja, oddział do 100 żołnierzy. Ale zapewne są w tym lepsi ode mnie.
ad.3
Wsie otrzymuje się jako lenna od władcy w wersji gdy służysz królowi.
W wersji Rebelia dla Uzurpatora sam mozesz sobie te lenna przyznawać (ale nie przesadzaj, czasem daj coś również podległym Ci Lordom).
W wersji Rebelia na własny rachunek - wszystkie zamki i miasta ! mają przynależne do nich wsie, które "automatem" otrzymujesz na własność.