Ale ja te komunikaty miałem na początku gry, a teraz niedługo pyknie 300 dni i żaden nie odszedł. (morale znakomite)
Dzisiaj przejąłem dwa zamki Kheargitów (troszkę oszukałem siebie i grę, gdyż wcześniej miałem ustawiony poziom na najłatwiejszy i zapisałem grę, więc przy podbijaniu było dziwnie łatwo. :P Trudno się mówi, sam podczas bitwy to zobaczyłem) i jeden Król Harlaus przyznał... król Harlaus (dziwne, co?) a drugi mnie. Jego zamek stoi sobie spokojnie, a mój był ciągle atakowany. Dobra, przechodząc do sedna, w związku z tym rodzi się kilka pytań:
1. Jacy żołnierze najlepiej spisują się w obronie zamku? Posyłanie tam całego mojego woja, to chyba nie najlepszy pomysł. Myślałem o piechocie nordyckiej i veagiryjskich łucznikach.
2. Fart lub niefart, ale ten zamek, który przejąłem nie ma wieży strażniczej ani powiadomienia o zbliżającym się wrogu. Czy po przejęciu każdego innego zamku, również sam będę musiał to budować czy miałem po prostu niefart, że w tym zamku tego nie było?
3. Dostałem urząd marszałka i od razu zwołałem całe wojsko, które oczywiście nie przyszło. (król odprawiał uczty!) Zwołałem ich przede wszystkim po to, aby pomogli mi w utrzymaniu tego cholernego zamku. Przyjechała jedna, dwie osoby i zamiast podjechać ze mną do wroga, to podjeżdżały i odjeżdżały... atakując wroga pisało tylko, że "x staje po stronie wroga", a moi gówno... nawet nie podjeżdżali na tyle blisko, aby przystąpić do bitwy. Tak ma być do cholery? Gram na diplomacy mod i myślałem, że takie właśnie błędy będą rozwiązane.
4. Przejąłem ze Swadianami Halmar i właśnie te dwa zamki, teraz planowałem najazd na Narre i stopniowe wykańczanie Kheargitów, ale wspaniały król odwołał mnie ze stanowiska po dwóch dniach! Wow! I o co tutaj chodzi? Zwołałem wojsko, które nie przyjechało a do tego nie przegrałem żadnej bitwy, więc dlaczego mnie odwołano?