Ale Wy się wszyscy spinacie, jakbyście kije w tyłkach mieli...
Po pierwsze, każdy ma u nas szansę na rehabilitację, jeżeli w naszym towarzystwie potrafi zachowywać się normalnie i kulturalnie, to my nie mamy żadnych powodów, by z nim nie grać i nie siedzieć.
Po drugie, jeżeli ktoś jest burakiem, to z TS zostanie wyrzucony i nikt się nie będzie przejmował chamstwem.
Po trzecie, nie ma sensu się o nic spinać, bo nigdzie dookoła nie zauważyłem żadnych złotych gaci, o które można się kłócić. Razem z naszym małym gronem, gramy sobie głównie wieczorami, przy czym siedzimy na TS i dobrze się bawimy, w dobrym towarzystwie i z dobrym humorem. Ano właśnie, bawimy się i śmiejemy. Nie kładziemy sceny WB na kolana, po prostu zbieramy i zapraszamy różnych graczy, którzy razem chcą się odstresować i posiedzieć wieczorami, uskuteczniając coraz to głupsze pomysły.
Tostowa Rodzina przyjmie każdego bez względu na jego przeszłość, o ile ten będzie przestrzegał jej zasad.