No i czy taki samolocik może powalić tyle ton stali? Uszkodzić może, ale żeby aż tak runął? Nie uszkadzając innych budynków? Pierwszy raz w życiu gdy usłyszałem o tym co się w WTC stało, to po za tym wszystkim co tam się stało miałem przed oczami także wiele innych uszkodzonych a może i zniszczonych budynków. Jako takie małe dziecko (10 lat temu to było chyba). Potem jak obejrzałem filmy z tej katastrofy to się okazało, że było inaczej. Do niedawna nie rozumiałem jak to mogło się stać, że te budynki w taki sposób się zawaliły nie czyniąc szkody innym.
A co twoim zdaniem stało się z pentagonem?
Samolot nie powalił tego budynku, ale ogień, który osłabił konstrukcję stalową. Teraz znów się można sprzeczać czy rzeczywiście było tam tyle materiału, żeby mogło się to tak rozpalić... No cóż, sam nie słyszałem o czymś takim, żeby budynek przestał płonąć sam z siebie po godzinie, tym bardziej, jeśli zostałby "oblany" paliwem lotniczym.
I z tego co wiem, to inne budynki zostały uszkodzone... Może ty myślisz, że powinny się zawalić, czy zostać poważnie uszkodzone, ale one tam nie stały wcale aż tak blisko, a gdyby miały się zawalić od małego zatrzęsienia, to by było jeszcze dziwniejsze.
Szkoda czasu na dyskusję, serio. Skoro są osoby, dla których wszystko jest w 100%, nic ich nie zastanawia, nie zastanawiają się nad tym co do nich dociera to po co dyskutować? Tak, zarówno w Pentagonie jak i ten 4 samolot co się rozbił w szczerym polu wyparowały (łącznie z silnikami z częściami z tytanu xD), a cudem ocalały dowody osobiste terrorystów i jakieś odciski palców. W Pentagon wbija się wielki samolot i nie zostawia po bokach dziur wskazujących na uderzenia masywnych silników, a w Pensylwanii rozbija się taka sama maszyna po której nie zostaje nic prócz zarysowania na ziemi (pewnie tak jak zapisano w raporcie samolot zarył się pod ziemią i ciemna masa w to uwierzyła). Czasami zastanawiam się - parafrazując Bauwana - "bez urazy ale sposób rozumowania niektórych przypomina mi te rzesze tłuków".
Te samoloty nie wyparowały, mnóstwo szczątków znaleziono, no oczywiście można od razu powiedzieć, że zostały podrzucone, czerne skrzynki zfalsyfikowane, zniszczenia przed pentagonem wcześniej przygotowane, a sam samolot widziany na nagraniu to po prostu atrapa. I jakie dziury od silników? W WTC były jakieś wielkie dziury od silników?
Tupolew się rozbił z niezbyt dużą prędkością, "płasko" i bez wybuchu i się rozleciał porządnie, a co dopiero pikujący w dół na zderzenie ze znacznie większą prędkością samolot(może i z materiałami wybuchowymi).
Ale tak właściwie to co miałoby być zamiast tych samolotów i co z tymi ludźmi, którzy na nich byli? Area 51? :)