Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: O co tu chodzi?  (Przeczytany 8984 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #45 dnia: Maja 20, 2013, 19:48:16 »
    Rapodegustatorze rozumiem twoje przypuszczenia, ale naprawdę te filmy dokumentalne to większość z nich to tylko naukowe rozważania, z których mało co wychodzi sensownego. Lubię sobie obejrzeć dokumenty o dinozaurach, ale te polityczne teorie spiskowe uważam za nieprawdę. Nakręciliby dokument o Polsce, tutaj to można rozważać o teoriach spiskowych.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #46 dnia: Maja 20, 2013, 20:04:08 »
    Nie sugeruje się tu już filmem, a logiką. Logiką! Skoro samolot wyparował, to czemu to w co ten "samolot" uderzył nie wyparowało? A po za tym, na jednym ze zdjęć jakiś czas po tym uderzeniu było coś widać. Jak myślisz, co? Co takiego leżało na drewnianym stole?

    Można się sprzeczać co to takiego, ale nie zmienia to faktu, że winno wyparować wraz z samolotem więc.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #47 dnia: Maja 20, 2013, 20:30:29 »
    A ja nie rozumiem co twoj obrazek przedstawia. I co niby "uderzylo" w samolot?
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Sahajdaczny

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #48 dnia: Maja 20, 2013, 21:08:31 »
    Rapodegustatorze rozumiem twoje przypuszczenia, ale naprawdę te filmy dokumentalne to większość z nich to tylko naukowe rozważania, z których mało co wychodzi sensownego. Lubię sobie obejrzeć dokumenty o dinozaurach, ale te polityczne teorie spiskowe uważam za nieprawdę. Nakręciliby dokument o Polsce, tutaj to można rozważać o teoriach spiskowych.

    A co w teoriach spiskowych jest takiego nieprawdopodobnego;d?
    Czesto ludzie nie dowierzaja ze moga sie zdarzyc rzeczy ktore juz niejednokrtonie w historii sie dzialy.Bo jest trend na potepienie czegos tekstem "teorie spiskowe" z ironicznym usmieszkiem;]

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #49 dnia: Maja 20, 2013, 21:22:41 »
    Szkoda czasu na dyskusję, serio. Skoro są osoby, dla których wszystko jest w 100%, nic ich nie zastanawia, nie zastanawiają się nad tym co do nich dociera to po co dyskutować? Tak, zarówno w Pentagonie jak i ten 4 samolot co się rozbił w szczerym polu wyparowały (łącznie z silnikami z częściami z tytanu xD), a cudem ocalały dowody osobiste terrorystów i jakieś odciski palców. W Pentagon wbija się wielki samolot i nie zostawia po bokach dziur wskazujących na uderzenia masywnych silników, a w Pensylwanii rozbija się taka sama maszyna po której nie zostaje nic prócz zarysowania na ziemi (pewnie tak jak zapisano w raporcie samolot zarył się pod ziemią i ciemna masa w to uwierzyła). Czasami zastanawiam się - parafrazując Bauwana - "bez urazy ale sposób rozumowania niektórych przypomina mi te rzesze tłuków".

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #50 dnia: Maja 20, 2013, 21:45:20 »
    Szczerze mówiąc, dyskusje o tym, czy wieża mogłaby się zawalić tak a nie inaczej, nie ma na tym forum sensu. Ilu z was zajmuje się architekturą? Albo fizyką? Albo inżynierią lotniczą? Jesteśmy w tym temacie amatorami. A amatorom łatwo wszystko wmówić. Wystarczy mądra mina i wykres z dużą ilością dziwnych znaczków.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #51 dnia: Maja 20, 2013, 22:19:07 »
    Szkoda czasu na dyskusję, serio. Skoro są osoby, dla których wszystko jest w 100%, nic ich nie zastanawia, nie zastanawiają się nad tym co do nich dociera to po co dyskutować? Tak, zarówno w Pentagonie jak i ten 4 samolot co się rozbił w szczerym polu wyparowały (łącznie z silnikami z częściami z tytanu xD), a cudem ocalały dowody osobiste terrorystów i jakieś odciski palców. W Pentagon wbija się wielki samolot i nie zostawia po bokach dziur wskazujących na uderzenia masywnych silników, a w Pensylwanii rozbija się taka sama maszyna po której nie zostaje nic prócz zarysowania na ziemi (pewnie tak jak zapisano w raporcie samolot zarył się pod ziemią i ciemna masa w to uwierzyła). Czasami zastanawiam się - parafrazując Bauwana - "bez urazy ale sposób rozumowania niektórych przypomina mi te rzesze tłuków".
    Ja tylko powstrzymuję ludzi od wyciągania pochopnych wniosków, oczywiście należy się nad tym zastanowić - co się u diabła stało ale to raczej sprawa amerykanów, nie nasza. Tym bardziej to sprawa amerykanów którzy się znają a nie zaczną tłumaczyć wszystkiego Iluminatami i Reptilianami, czy próbą zawładnięcia światem.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #52 dnia: Maja 20, 2013, 22:20:49 »
    No i czy taki samolocik może powalić tyle ton stali? Uszkodzić może, ale żeby aż tak runął? Nie uszkadzając innych budynków? Pierwszy raz w życiu gdy usłyszałem o tym co się w WTC stało, to po za tym wszystkim co tam się stało miałem przed oczami także wiele innych uszkodzonych a może i zniszczonych budynków. Jako takie małe dziecko (10 lat temu to było chyba). Potem jak obejrzałem filmy z tej katastrofy to się okazało, że było inaczej. Do niedawna nie rozumiałem jak to mogło się stać, że te budynki w taki sposób się zawaliły nie czyniąc szkody innym.
    A co twoim zdaniem stało się z pentagonem?
    Samolot nie powalił tego budynku, ale ogień, który osłabił konstrukcję stalową. Teraz znów się można sprzeczać czy rzeczywiście było tam tyle materiału, żeby mogło się to tak rozpalić... No cóż, sam nie słyszałem o czymś takim, żeby budynek przestał płonąć sam z siebie po godzinie, tym bardziej, jeśli zostałby "oblany" paliwem lotniczym.
    I z tego co wiem, to inne budynki zostały uszkodzone... Może ty myślisz, że powinny się zawalić, czy zostać poważnie uszkodzone, ale one tam nie stały wcale aż tak blisko, a gdyby miały się zawalić od małego zatrzęsienia, to by było jeszcze dziwniejsze.

    Szkoda czasu na dyskusję, serio. Skoro są osoby, dla których wszystko jest w 100%, nic ich nie zastanawia, nie zastanawiają się nad tym co do nich dociera to po co dyskutować? Tak, zarówno w Pentagonie jak i ten 4 samolot co się rozbił w szczerym polu wyparowały (łącznie z silnikami z częściami z tytanu xD), a cudem ocalały dowody osobiste terrorystów i jakieś odciski palców. W Pentagon wbija się wielki samolot i nie zostawia po bokach dziur wskazujących na uderzenia masywnych silników, a w Pensylwanii rozbija się taka sama maszyna po której nie zostaje nic prócz zarysowania na ziemi (pewnie tak jak zapisano w raporcie samolot zarył się pod ziemią i ciemna masa w to uwierzyła). Czasami zastanawiam się - parafrazując Bauwana - "bez urazy ale sposób rozumowania niektórych przypomina mi te rzesze tłuków".
    Te samoloty nie wyparowały, mnóstwo szczątków znaleziono, no oczywiście można od razu powiedzieć, że zostały podrzucone, czerne skrzynki zfalsyfikowane, zniszczenia przed pentagonem wcześniej przygotowane, a sam samolot widziany na nagraniu to po prostu atrapa. I jakie dziury od silników? W WTC były jakieś wielkie dziury od silników?
    Tupolew się rozbił z niezbyt dużą prędkością, "płasko" i bez wybuchu i się rozleciał porządnie, a co dopiero pikujący w dół na zderzenie ze znacznie większą prędkością samolot(może i z materiałami wybuchowymi).
    Ale tak właściwie to co miałoby być zamiast tych samolotów i co z tymi ludźmi, którzy na nich byli? Area 51? :)

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #53 dnia: Maja 21, 2013, 15:42:09 »
    A co w teoriach spiskowych jest takiego nieprawdopodobnego;d?
    Czesto ludzie nie dowierzaja ze moga sie zdarzyc rzeczy ktore juz niejednokrtonie w historii sie dzialy.Bo jest trend na potepienie czegos tekstem "teorie spiskowe" z ironicznym usmieszkiem;]
    To ja tak odpowiem - przeczytaj gazetę w stylu sieci. W Polsce to są teorie spiskowe i ja się z nimi zupełnie zgadzam. Te w Ameryce to jest pikuś w porównaniu z naszym krajem. I jeszcze jedno - jak pisałem poprzedniego posta nie miałem na  twarzy żadnego ironicznego uśmiechu. Nie dostosowuje się do tego co inni piszą na temat kolegi Rapodegustatora. Ja go rozumiem, też kiedyś wierzyłem w takie teorie spiskowe w Stanach. Po prostu drogi kolego masz o mnie mylne przypuszczenie. Na razie kończę pisanie w tym wątku, żeby nie prowadzić dalszych przepychanek słownych. Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #54 dnia: Maja 21, 2013, 19:22:27 »
    Moim zdaniem Polskie teorie spiskowe sa robione na podstawie tylko domyslen, a jedynym argumentem jest- "Bo Tusk jest zly"! lub "Bo PO nas okrada!". Amerykanie tez gadaja bzdury, ale przynajmiej, jak to napisal:
    Wystarczy mądra mina i wykres z dużą ilością dziwnych znaczków.


    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #55 dnia: Maja 21, 2013, 19:28:21 »
    Moim zdaniem Polskie teorie spiskowe sa robione na podstawie tylko domyslen, a jedynym argumentem jest- "Bo Tusk jest zly"! lub "Bo PO nas okrada!".

    Trochę się czepiam, ale przeczytaj to co jest w tym linku - http://demotywatory.pl/3955641/W-wolnej-Polsce-gina-ludzie. Nie chodzi tu o Tuska. Też czasami mam takie wątpliwości co do tych teorii spiskowych, ale warto czasem pomyśleć.

    Edit: Może to tylko takie gdybanie, ale coś w tym musi być. Ale dobra koniec z tym - nad tym wątkiem męczę się niemiłosiernie.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline Sahajdaczny

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #56 dnia: Maja 23, 2013, 23:15:23 »

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #57 dnia: Maja 24, 2013, 08:44:04 »
    Szczerze mówiąc, dyskusje o tym, czy wieża mogłaby się zawalić tak a nie inaczej, nie ma na tym forum sensu. Ilu z was zajmuje się architekturą? Albo fizyką? Albo inżynierią lotniczą? Jesteśmy w tym temacie amatorami. A amatorom łatwo wszystko wmówić.

    Jestem amatorem w kwestii fizyki, ale równie dobrze jak wiem, że samochód uderzający czołowo w drzewo z prędkością 100 km/h wyjdzie z tego gorzej od tego, który uderzył przy prędkości 50 km/h, tak po prostu używając mózgu, logicznie kwestię rozpatrując nie jest możliwe by sam z siebie budynek zawalił się w tzw. wolnym spadaniu. Możecie sobie wierzyć w co chcecie, wmawiajcie, że tylko mądra głowa z TV - rzekomy autorytet w kwestii architektury i fizyki - może rozważać te kwestie. Ja nikogo do tego nie przekonuję, a jeśli ktoś w ogóle boi użyć się mózgu do czegoś innego niż wchłaniania przyjętej przez masy historyjki - proszę bardzo. :)

    Tak przy okazji. :) Gdybyście poprzeglądali wypowiedzi z lat '70 gdy wyśmiewane były teorie spiskowe o tym, że USA sprowokowały wybuch wojny w Wietnamie, przez tzw. operację false flag. Dopiero później się okazało, że to Stany same wywołały wojnę przez incydent w zatoce tonkińskiej. No, ale wówczas też byście byli pewnie wśród tych płaczących, że teorie spiskowe wymyślają degeneraci, bo nasi politycy są tacy mądrzy i myślą tylko o naszym bezpieczeństwie.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #58 dnia: Maja 24, 2013, 16:08:29 »
    Z tym Wietnamem to ciekawe były zasady wojny jakie USA im wysłali.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.