Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: O co tu chodzi?  (Przeczytany 8982 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #30 dnia: Maja 19, 2013, 22:34:06 »
    Te teorie są poparte dowodami. Dowodem jest między innymi rozmowa z architektem WTC którą wypadałoby sobie chociaż posłuchać.
    A to że mnie wyzwałeś dyskwalifikuje cię z tej dyskusji, bo nie próbujesz zrozumieć mojego przekazu, próbujesz mi wmówić że jest inaczej wyzywając mnie od głupich.

    Dyskwalifikujesz mnie? A to byly jakies zawody? Na najglupsza teorie?

    A ty caly czas gadasz o tym architekcie. Kojarzysz Thomasa Anderws'a? Byl odpowiedzialny za 2 statki- Olypica i... Titanica. Jego zdaniem, tylko boh mogl zniszczyc te statki. A zrobila to gora lodowa...

    Za chwile mi powiesz- Ale jaki ma to zwiazek z WTC? Otoz, ludzie robia bledy. Czasami mysla ze nie da sie zniszczyc Titanica, czy WTC, ale jednak sie da. Myslisz ze architekt by powiedzial "Alez oczywiscie ze samolot moze zniszczyc ten budynek. Wiele rzeczy moze go zniszczyc!" Nie, zamiast tego powie "Ten budynek jest 100% odporny na wszelkie ataki z powietrza", lub "But this ship can't sink!", w przypadku Titanica
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #31 dnia: Maja 19, 2013, 22:52:46 »
    Jpdl, a ten swoje. Słuchaj, nie powtórzę tego więcej i ci nie odpowiem. Sam pisałeś, że nie masz czasu obejrzeć tego filmu, bo wiesz jak to się skończy. W takim razie, proponuje ci byś pominął tą pierwszą część religijną (bo wiem, że wiele rzeczy to bzdury, ale czy to, że teksty Flawiusza to ściema, udowodniona zresztą już w XIX w? Taki przykład ci podałem, a jest ich więcej.) Jeśli w tym czasie wolisz robić coś "ciekawszego dla mózgu" czy jak ty to określasz, to mnie nic do tego. Jest powiedzenie: "Nie taki diabeł straszny jak go ludzie pokazują", lub inne, np. "pozory mylą" jeśli nie zrozumiałeś przekazu, i z powodu naciąganej 1 części, nie chcesz zobaczyć tego co jest dalej, bowiem pokazane były rozmowy ze świadkami tych wybuchów, nagrania, Z TV, czy wiele faktów o których ci nie powiem bo wyzwiesz mnie od głupich.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline AdamKur

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1020
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #32 dnia: Maja 19, 2013, 23:15:35 »
    Niestety, nie zrozumiesz Amerykanow. Oni uwielbiaja spokojnie zycie rodzine, swoj "American Dream" ale jednoczesnie uwielbiaja takze wszelakie teorie sposkowe czy inne takie rzeczy. Gdybys wiedzial ulu ludzi tam naprawde wierzy ze na ziemie caly czas spadaja statki kosmiczne i w kazda inna teorie spiskowa. Jak w cos uwierza, to beda cie przekonywac do woli i sa gotowi do pominiencia "maltukich" szczegolow.

    "Nie taki diabeł straszny jak go ludzie pokazują". Watpie. Widzialem juz wiele takich dokumentow i wiem jak one wygladaja...

    Co do Jozefa Flawiusza, to pamietaj ze Rzymianie uwielbiali manipulowac historia, wiec starozytna Hszpania dla nas, to jacys barbazyncy z dzidami, tylko Rzym sworzyl taka wspaniala kulture (a nie ukradli od Etruskow czy Grekow) a Kartegina byla mala i biedna. Wiec mozna uznac jego teksty w pewnej sensi za falsz...

    Jpdl, a ten swoje.

    To samo moge powiedziec o tobie, o uwielbieniu do tego dokumentu (ktory jak juz kilka napisalo czesto klamie) i do tego ze ludzie moga klamac lub manipulowac prawda
    "My name is Ozymandias, king of kings:
    Look on my works, ye Mighty, and despair!"

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #33 dnia: Maja 20, 2013, 00:10:23 »
    Tak jak obecnie teorie takie zwalczają znajdujące się w rękach ogromnych holdingów media. Telewizja, prasa i radio jadą po tej samej linii, po której każą im ich właściciele i naprawdę naiwny jest ktoś, kto uważa, że istnieje coś takiego jak media niezależne. Ich właściciele mają powiązania z politykami co bezpośrednio wiąże się z nurtem jaki prezentują dane stacje. Proste.
    Wydaje mi się, że mniej lub bardziej było tak od zawsze, zawsze były jakieś interesy, polityki, itd.
    Cytuj
    (...) Ok, w przypadku jednej konstrukcji niech będzie, fizyka zawiodła, budynek zawalił się pionowo, ale czy prawdopodobne jest by drugi zachował się w sposób identyczny? Poza tym były to jedyne konstrukcje w historii, które zawaliły się po uderzeniu w nie samolotu.

    Możecie wierzyć w co chcecie, ale jeśli tak logiczna kwestia Was nie zastanawia to rzeczywiście w społeczeństwie totalnie zanika jakakolwiek ciekawość i coraz większe masy ludzi zaczynają zachowywać się jak ślepo podążające łatwe do manipulowania bydło.
    To nie jest kwestia logiczna, to jest złożona fizyka oraz specyfika danego przypadku... Poza tym nikt z nas tutaj nie zna się na tym dokładnie, ani ja, ani ty, ale tak jak ty, ja mogę powiedzieć, że po pierwsze widać, że szczyy wieży nie walą się całkiem pionowo, a reszta budynku niby jak inaczej miałaby się zawalić, jeśli nie po prostu poskładać w dół, choć i tak w dymie tego nie widać dokładnie...
    I tak z takich dywagacji nic nie wyjdzie, to tak jak te gadanie o tym, że kadłub Tupolewa nie powinien się rozpaść.
    Cytuj
    Ależ przecież fizyka dotycząca swobodnego spadania, grawitacji i zachowania konstrukcji również jest nauką. :)
    Tylko że ci spiskotwórcy wcale się nauką nie posługują, biorą wybiórcze fakty i składają je po swojemu, żeby udowodnić swoją tezę, bez problemowo potrafią też je podmieniać, mają bardzo elastyczną "metodę naukową"(pseudo, bo nie da się sfalsyfikować).


    Te teorie są poparte dowodami. Dowodem jest między innymi rozmowa z architektem WTC którą wypadałoby sobie chociaż posłuchać.
    daj linka od tego czasu w filmiku, ok?
    Dziś jeszcze z kolei wyszło, że to nie ziemia i inne planeta poruszają się dookoła słońca, a słońce wraz z planetami porusza się WOKÓŁ GALAKTYKI. Już dawno o czymś takim słyszałem. Wyobrażałem sobie jak to może wyglądać. Niedawno czytałem trochę o tym, i są jakieś tezy wystawione, że ktoś to przed nami specjalnie ukrywał. Ale to mnie nie bardzo interesuje. Było coś o jakiś podróżach między wymiarami, że ta wiedza jest ważna. Ale do takich przejść to dłuuuuuga droga przed nami, może i tysiące lat (o ile nie wymordujemy się nawzajem w imię jakiegoś boga, czy też nie wiem czego.)
    Jesteś trollem czy co? Za niedługo wszystko uznasz za spisek?
    Jak chcesz coś o współczesnej kosmologii to leć do biblioteki np. po Hawkinga "Jeszcze krótsza historia czasu".... Dasz radę przeczytać coś normalnego?


    Wystarczy wspomnieć prześladowania Galileusz i Bruna. Do dziś nie mogę uwierzyć jak Kościół mógł być tak zaślepiony, że kazał spalić m. in. Bruna. A dzieło Kopernika O obrotach sfer niebieskich było przez długi czas w dziale ksiąg zakazanych.
    Jeśli myślisz, że Bruno był jakimś niezwykle oświeconym naukowcem i męczennikiem "za naukę", to musisz się rozczarować :) Bruno tworzył swoje teorie raczej nie w sposób metodyczny, a uprawiał swoją własną wymyśloną "naukę", a jego teorie to spekulacje inspirowane nieklasyczną kosmologią starożytną, pracami na krótko przed nim powstałymi i odkrytymi, mistycyzmem i magią... Ogólnie był niegorzej religijnie pokręcony od takich "zwyczajnych" heretyków.
    Co do Kopernika... Wiadomo, że Kościół to instytucja ultrakonserwatywna i trudno, żeby miał od razu budowaną przez wieki kosmologię opartą na Biblii, Arystotelesie i Tomaszu, zamienić na taką wtedy wywrotową teorię, szczególnie w tamtych czasach(a się działo...), lepiej było wrzucić wszystko na Indeks(btw. warto się zorientować skąd się wziął) - to niestety druga strona medalu - wielka władza, kontrola i walka o utrzymanie tego...


    Jest masa powiązań i nie ma mediów niezależnych, jednak są interesy przeciwne i możemy gołym okiem zaobserwować jak media się ścierają - środowiska radja maryja vs "spisek TVN" itp. ale gadanie o "masowym manipulowaniu ludzi" blablabla jest dla mnie na poziomie komentarzy z onet i wp. Świat nie jest czarno biały - ma wiele odcieni szarości i innych kolorów. Zapominają o tym debile tworzący żenujące teorie spiskowe.
    +1

    « Ostatnia zmiana: Maja 20, 2013, 00:23:40 wysłana przez HUtH »

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #34 dnia: Maja 20, 2013, 09:48:25 »
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #35 dnia: Maja 20, 2013, 15:28:27 »
    Rapo, bez urazy ale twój sposób rozumowania przypomina mi te rzesze tłuków piszących komentarze na wp i onecie, dla których cały świat to jeden wielki spisek i wszędzie otaczają nas tajemnicze siły chcące przejąć nad nim władzę, po czym idą do sklepu - kupują czipsy z kolą i idą oglądać amerykański film w TV.

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #36 dnia: Maja 20, 2013, 15:35:39 »
    No cóż, zostawię Bruna w spokoju. Po prostu wtedy kryzys Kościoła był bar dzo zauważalny. Natomiast trochę mnie dziwi postawa Rapodegustatora. Nie przyjmuj wszystkich rzeczy w filmach  dokumentalnych za prawdę. Sporo jest w nich zwykłych domysłów, nie wartych uwagi. Ale nie mówię o wszystkich tu mowa. Ha, przypomniał mi się taki film z Melem Gibsonem i Julią Roberts.
    Fabuła tego filmu przypomina nasze rozważania o teoriach spiskowych.
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #37 dnia: Maja 20, 2013, 15:50:08 »
    Jeszcze co do Bruna, no to jednak nie trzeba mówić, palenie kogoś za wolnomyślicielstwo(jakiekolwiek by ono nie było), to strasznie prymitywne eliminowanie przeciwnika. Bruno był naprawdę fanatykiem, bo wielokrotnie mógł się ukorzyć(jak Galileusz), a ten dalej swoje gadał i pisał :P

    Lol, oglądałem ten film, strasznie daremne zakończenie :P Lepiej sobie obejrzeć Syrianę

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #38 dnia: Maja 20, 2013, 18:51:56 »
    Dobrze, dziwi was moja postawa. Więc jak waszym zdaniem to wyglądało?
    PS: Odpowiedzi typu "nie wiadomo", "nie mam zdania" itp. sobie odpuśćcie ;)
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #39 dnia: Maja 20, 2013, 18:52:34 »
    Dobrze, dziwi was moja postawa. Więc jak waszym zdaniem to wyglądało?
    PS: Odpowiedzi typu "nie wiadomo", "nie mam zdania" itp. sobie odpuśćcie ;)
    Lepiej powiedzieć "nie mam zdania" niż tworzyć bzdurne teorie wyssane nawet nie z palca a z du...

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #40 dnia: Maja 20, 2013, 18:54:09 »
    No nie wiem czy jak coś jest poparte dowodami to czy można to nazwać teorią wyssaną z palca.
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #41 dnia: Maja 20, 2013, 19:00:50 »
    Nie pytaj się mnie bo się na tym nie znam - zupełnie jak autorzy pseudodokumentów. A to że koleś powiedział "zaprojektowaliśmy WTC żeby wytrzymało uderzenie samolotu"... no i co? Samochody są projektowane żeby ludzie przeżyli wypadek ale i tak giną bo podczas kraksy wpływ na jej wynik ma masa czynników. Patrzysz na wszystko z jednej strony, to że oni krytykują oficjalny pogląd nie oznacza że od razu mają rację. Szczerze mówiąc część dokumentu o WTC jest jedyną którą obejrzałem i nasuwa mi się na język jedno słowo - bełkot.

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #42 dnia: Maja 20, 2013, 19:13:00 »
    No i czy taki samolocik może powalić tyle ton stali? Uszkodzić może, ale żeby aż tak runął? Nie uszkadzając innych budynków? Pierwszy raz w życiu gdy usłyszałem o tym co się w WTC stało, to po za tym wszystkim co tam się stało miałem przed oczami także wiele innych uszkodzonych a może i zniszczonych budynków. Jako takie małe dziecko (10 lat temu to było chyba). Potem jak obejrzałem filmy z tej katastrofy to się okazało, że było inaczej. Do niedawna nie rozumiałem jak to mogło się stać, że te budynki w taki sposób się zawaliły nie czyniąc szkody innym.
    A co twoim zdaniem stało się z pentagonem?
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #43 dnia: Maja 20, 2013, 19:21:02 »
    W pentagon walnął samolot, też terroryści było to nawet na kamerach ale pewnie powiesz że porwali go agenci samobójcy z NSA.

    Poza tym WTC7 czy jak to tam było zostało właśnie uszkodzone przez rozwalające się "prawdziwe' WTC, kilka innych budynków wymagało rozbiórki ale o tym z tego filmu już się nie dowiesz

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: O co tu chodzi?
    « Odpowiedź #44 dnia: Maja 20, 2013, 19:27:33 »
    W pentagon walnął samolot, (...)
    I wyparował? 12 ton stali nagle wyparowało, ale zostawiło zwłoki niektórych osób, które nim leciały? Hmmm...
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.