Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)  (Przeczytany 38123 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

    Offline Axan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 55
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • >:C
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #165 dnia: Maja 23, 2013, 17:31:56 »
    Nidean

    Cholera, ból szczęki, leci krew, ta krew której jest pełno w około, poczuł także cios zadany w klatkę piersiową, próbował złapać oddech. Gdy w końcu to mu się udało podniósł się schwycił miecz i ruszył za bandziorami atakującymi Huno. Jego celem był atak na nich.

    Offline Samowar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 240
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #166 dnia: Maja 23, 2013, 17:36:48 »
    Obime

    Nie minęły 3 sekundy, a Christopher ujrzał nad sobą posępną, zamaskowaną twarz. Długi dziób prawie drapał mężczyznę po policzku. Tajemniczy jegomość, podający się za przewodnika, objął rannego od tyłu, pod pachami, splatając palce na jego piersi i zaciągnął do uprzednio przygotowanego miejsca, rozglądając się w poszukiwaniu ewentualnego zagrożenia. Jeśli udaje mu się to, układa go ostrożnie na plecach, umieszcza po swojej prawej stronie płat skóry z narzędziami, po lewej lniany worek. Rzuca okiem na ranę, próbując ocenić sytuację. Działa szybko i zdecydowanie.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #167 dnia: Maja 23, 2013, 17:53:24 »
    Diana

    Dobrze Ci tak draniu, giń! myślała Diana gdy obserwowała, jak jej koleżanki zabijają przeciwników. Obejrzała się do tyłu i zauważyła jak dwóch nowych przeciwników pojawiło się za nimi. Pamiętaj jak byłaś szkolona, ot po prostu następna walka, tylko przeciwnik prawdopodobnie śmierdzi i chce Cię zabić. Diana chwyta swój mieczyk oburącz, próbuje odparować pierwszy cios, po odparowaniu zamierza zadać cios z prawej strony

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #168 dnia: Maja 23, 2013, 18:24:32 »
    Kira

    Wojenko moja pani! Tylko z Tobą się kochać chcę!

    Kiedy jej cel padł, usłyszała za plecami dzikie wrzaski. Obróciła się i spostrzegła, że w ich stronę biegł jeden przeciwnik - z drugiego wystawała pierzasta strzała. Kiedy mężczyzna szarżował na Dianę, Kira chwyciła oburącz swój porządny łuk i jeżeli wróg starł się z towarzyszką, starała się z zaskoczenia przypieprzyć łachmycie w łeb.
    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #169 dnia: Maja 23, 2013, 18:35:29 »
    Ahri


    Jeśli jest taka konieczność Ahri wyciąga sztylet i pomaga Dianie, jeśli nie szuka kolejnego celu i stara się go zlikwidować.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #170 dnia: Maja 23, 2013, 20:11:33 »
    Christopher von Augenberg

    Nie udało się. Nidean nie zatrzymał napastnika, a jego strzała nie trafiła celu, pomińmy marną próbę samoobrony. Nigdy nie czuł takiego bólu, bo i niby kiedy? Był uczonym i nie miał potrzeby by walczyć z bandytami albo chociaż ćwiczyć posługiwanie się bronią białą, a teraz są tego efekty. Nie... to nie może się tak skończyć. Nie takie było moje Przeznaczenie.. A wtedy nadszedł Obime. O Losie, nigdy ni czuł się taki szczęśliwy, widząc tą ponurą maskę... Los. Przeznaczenie. Fatum. Nikt z nas nie wie, jaki był nasz cel, dopóki nie umrzemy. To właśnie sprawia, że czujemy jakbyśmy mieli kontrolę nad naszym losem, naszymi wyborami. Ale tak nie jest, każdy ma przeznaczenie, którego nie można oszukać, każdy z nas do niego dąży, nie wiedząc o tym. Tak samo jak inni kompani, też dążę do mego celu, ale to niemożliwe, by była nim śmierć z rąk zbójów, to niemożliwe... Znów poczuł ogromny ból, który wyciągnął go z kolejnej fali przemyśleń.

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #171 dnia: Maja 23, 2013, 20:26:35 »
    Elaith von Tarkin

    Elaith splunął krwią, a następnie zawołał do Jaspera: Pomóż mi zdjąć tego bydlaka, zaraz mi coś pęknie pod naporem tego olbrzyma! Po chwili starał się powoli zdjąć trupa ze swojego ciała, a gdy Jasper mu pomógł ten chwycił jego dłoń i podniósł się przy tym odpowiadając: Ja również.
    « Ostatnia zmiana: Maja 23, 2013, 21:37:21 wysłana przez Bloomy »

    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #172 dnia: Maja 23, 2013, 20:32:29 »
    Jasper

    Odgłos przeciwnika był jednoznaczny. Dobrze wymierzyłem - wysapał. Przeszedł na prawo i jednym płynnym kopniakiem, zrzucił trupa z Elaith'a.

    Dziękuje - powiedział po czym wyciągnął rękę w stronę mężczyzny.
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #173 dnia: Maja 23, 2013, 20:40:37 »
    //Nie zapisało mi odpisu :C Ten może mieć niższą "jakość" :/

    Arvaan

    W ostatniej chwili powstrzymał się od gniewu. Gdyby tylko był młodszy, pewnie rzuciłby się w wir walki na pewną śmierć. Z wiekiem nabrał jednak pokory i doświadczenia, przysposobił się obronnie i ponownie starał się dołączyć do kompana. W razie uzyskania przewagi liczebnej stara się wykonać śmiertelny cios. Do kroćset, Kira ma talent! Gdyby nie Ona i ten jegomość... Marcus... nie przyszli w porę... Znów wiek i nawyki myśliwego wpędzają mnie w kłopoty. W oczekiwaniu na wroga bacznie obserwował pozycję Kiry i rozglądał się za potencjalnym napastnikiem, do czegoś musi się w końcu przydać, poza robieniem ziółek... Zaraz, z tego też już go zwolniono...
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #174 dnia: Maja 23, 2013, 21:47:07 »
    Marcus

    Został jeden... pomyślał odwracając się do przeciwnika, którego chwilę wcześniej obalił. Nie mogę go zostawić, muszę pomóc innym. Podszedł do napastnika, spojrzał na niego, uniósł miecz i starał się poderżnąć mu gardło.


    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #175 dnia: Maja 23, 2013, 23:01:29 »
    Kniprod

    Żryj tę zamarzniętą glebę! - Bitewny gniew obudził się w jego głowie, otrzeźwionej adrenaliną. Chciał znów przeładować kuszę, ale zauważył atakującego Huno przeciwnika. Instynktownie poczuł, że nie zdąży z kuszą, więc jak najszybciej potrafił zaczął wstawać, jednocześnie wyszarpując sztylet i z dramatycznego wymachu, że aż pada znów na ziemię, próbuje nim trafić we wroga.
    Niezależnie jaki będzie rezultat, znów stara się załadować kuszę i strzelać do najbliższych wrogów.

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #176 dnia: Maja 24, 2013, 08:18:31 »
    Huno
    Ha, idź do Androsa - pomyslał z drwiną o zabitym.
    Szybko rozglądając się dookoła dostrzegł kolejnego wroga szarżującego na siebie. Rozstawił szeroko nogi, jedną trochę z tyłu, pochylił się delikatnie i czekał na przyjęcie ciosu od wroga na tarczę. Jeżeli to się udaje wyprowadza szybkie pchnięcie w okolicę pępka wroga(szybkie, lecz niezbyt silne, aby nie stracić równowagi i czeka na kolejny ruch wroga, jeżeli akcja jest nieudana)
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #177 dnia: Maja 24, 2013, 15:36:27 »
    Prawa Strona.


    Walka dobiegała końca. Na placu pozostało już tylko trzech przeciwników. Nidean w porywie siły wstaje, choć ledwo trzyma się na nogach rusza w stronę Huno.
    Huno przyjmuje pozycję, czeka... lecz przeciwnik nie wyprowadza ciosu, zamiast tego z rozpędu kopie Huno w tarczę, następnie wykonuje cięcie z góry. Krew, ostrze miecza trafia w prawy bark, lecz nie zadaje głębokiej rany. Napastnik spostrzega Nideana, lecz widząc w jakiej jest kondycji nie podchodzi do walki poważnie. Z łatwością unika ciosu, a następnie nogą powala go na ziemię, teraz Nidean  tak łatwo nie wstanie. Instynktownie Huno widzi szansę, przeciwnik jest odsłonięty, lecz z powodu uszkodzenia barku jego atak był zbyt wolny i słaby. Bandyta z łatwością paruje uderzenie, a gdy już ma wykonać kontratak... nieznany sztylet przelatuje mu obok głowy, odwrócił się, spojrzał na zamachowca. Był to Kniprod. Czy to dobry moment by zaatakował Huno? Zapewne by tak było gdyby nie jeden fakt, z nieznanego powodu Huno opada na ziemię. Traci siły, a wszystko co widzi staje się niewyraźne, w palcach rąk i nóg czuje mrowienie. Teraz napastnik szarżuje w stronę Kniproda, już nie ma czasu na kuszę...

    Tyły oraz przód.

    Cóż za ból... przeciwnik Diany okazał się całkowitym nowicjuszem, przez co nie zdążył uniknąć nawet pierwszego ataku, a jego poprzedni cios był tak słaby, iż Diana nie odczuła nawet oporu. Padł na ziemię... a teraz leży z wyrazem głupka na twarzy.
    Arvaan zauważył jak szybko kobiety poradziły sobie w walce. Teraz jego wzrok zwrócił się na wojownika z prawej strony. Był zbyt daleko, czy zdąży na czas aby uratować Kniproda?
    Marcus spojrzał na ostatniego z przeciwników atakujących z przodu. Gdy wróg zauważył zamiar Marcusa w panicznym strachu zaczął krzyczeć oraz błagać o litość. Nie spoglądając na swojego przyszłego zabójcę, czołgał się po ziemi, jakby liczył iż zdąży uciec. Co zrobi Marcus?
    Obime przyciągnął Christophera w miejsce w którym pozostawił swe narzędzia. Jego rana wyglądała dość poważnie, cios został zadany po prawej stronie, tuż nad kością ogonową w brzuch. Ostatecznie wyglądało na to iż ucierpiały jedynie jelita. Rana najprawdopodobniej będzie  prosta w zszyciu.

    Ostatni przeciwnik.

    Kniprod porzuca kuszę na rzecz sztyletu aby się bronić,  niestety wróg atakuje zaciekle nie dając szansy na kontratak. Trzy pierwsze ciosy udaje się zablokować, lecz czwarty wybija sztylet z ręki Kniproda. Nanim zadał ostateczny cios przybył Arvaan ,  zdążył on swym ostrzem zablokować atak. Teraz stał sam na sam w z przeciwnikiem, którego umiejętności wydawały się aż nazbyt wysokie. Spojrzał on na Arvaana i rzekł.
    - Zawalczmy, sam na sam starcze. Zwycięzca odejdzie żywy, przegrany umrze. Ale... aby nie było zbyt nudno powiem ci coś. Zapewne zależy ci na twych towarzyszach, tak więc wiec. Jest ze mną jeszcze ktoś, ktoś kto czeka na mój sygnał by zabić jednego z was. Jeśli tylko  ktoś wtrąci się do naszego pojedynku, zostanie przez niego zlikwidowany. Więc jak?
    Na jego twarzy widniał szyderczy uśmiech. Wszyscy zainteresowany słyszeli rozmowę, lecz w lesie nikogo nie było widać.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #178 dnia: Maja 24, 2013, 17:22:43 »
    Arvaan

    Ileż to razy słyszałem te nazbyt nadęte opowiastki... Skąd się biorą Ci głupcy... Nie mam pojęcia... Chwycił mocniej miecz i sztylet. Prawą nogę wystawił do przodu i rzekł:
    - Skoro taka jest Twoja wola.
    A co jeśli ten na prawdę wie co robi, a nie szuka nędznego manewru by ocalić podłe życie? Spojrzał w stronę kompanów, a samej Kirze zajrzał w oczy... Od czasu zniszczenia jego wioski, nigdy nie czuł aż takiej więzi. To były tylko trzy dni? Zadumał się na moment. Dalsze losy jego życia i innych leżą w rękach idioty? Spojrzał na niego przenikliwie. Znów mój zmysł mnie zawodzi? Jeśli jest tu jego rzeczony kompan powinienem go zauważyć, prawie każdy człowiek ustępuje zwierzętom w czujności... W tym momencie czuł się dziwnie... Z jednej strony nie wiedział czy powaga sytuacji jest tak wielka, a z drugiej czy należy szafować czyimś życiem, nawet w obliczu najmniejszej szansy na jego utracenie? Nie mógł ryzykować. Lepszy żywy przyjaciel, niż martwy bohater... Ale cóż mam czynić? Od jego wyboru... Od jego decyzji zależały losy, co najmniej trzech osób... Wielka odpowiedzialność, ale czy znów mógł sobie pozwolić na rozczarowanie jakiego doznał widząc okrutność świata, którą doświadczył w Zakonie lub kiedy oglądał dogasające już zgliszcza jego domu? Mam się kurczowo trzymać życia? A może odejść i pozostawić świat odrobinę lepszym miejscem? Nie wiedział na ile jego rozważania są adekwatne, ale nie chciał ryzykować. Starał się trzymać dystans od  oprawcy. Wszystkie mięśnie były gotowe. Szybko odchylił lewą rękę w której trzymał sztylet i... wykonał rzut w stronę tułowia wroga. Jeśli nic nie zdoła tym zrobić - ruszy, jak na ostatni bój, na ostatnią bitwę, nawet jeśli moment tej nostalgicznej, patetycznej refleksji został spowodowany przez niespełna rozumu zbira, była tego warta. Rzucił się do ataku, dokonał wyboru. Starał się cięciem skośny, rozsiec jest prawe ramię, aż do lewego biodra.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #179 dnia: Maja 24, 2013, 18:47:26 »
    Kira

    Gdy usłyszała rozmowę, stanęła jak wryta otwierając delikatnie usta, zaś jej głowę zalała masa myśli i wspomnień. Sama do końca nie wiedziała co jest powodem tego dziwnego uczucia.
    Tak jak stała, sięgnęła do kołczanu i wyjęła jedną z pierzastych strzał, nie odrywając oczu od przeciwnika i Arvaana.
    Pieprzyć Twoje słowa skurwielu. - zaczęła szeptać mając nadzieję, że nikt jej nie słyszy - Nie pozwolę ponownie zginąć swemu... ojcu?
    Powoli założyła strzałę, a cięciwa zetknęła się z kącikiem jej lekko otwartych ust.
    Co Ty robisz idiotko? Od kiedy się tak narażasz?
    Wypuści strzałę w stronę przeciwnika, jeżeli tylko przez chwilę Arvaan będzie w niebezpieczeństwie. W innym wypadku puści ją w głąb ciemnego lasu - jako ostrzeżenie.
    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."