Z zasady są trzy nacje, którym łatwo się wyrywa miasta: Swadia, Khergici i Sarranidzi. Zwłaszcza Khergici. Rozstaw czworobok rhodockich piechurów i każ im trzymać szyk. Koniecznie proporcja kuszników do pikinierów powinna wynosić 2:1 lub 3:1, a szyk powinien być gęsty. Wtedy zaraza ze wschodu nabije się na mur, a po rutynowym rozbiciu szyków, Khergici zostaną dosłownie wbici w ziemię deszczem bełtów.
Z kolei Swadia, mimo genialnego rycerstwa i wzorowej gwardii pieszej, szybko jest rozrywana ze względu na sąsiadów, co ułatwia graczowi grę.
A Sarranidzi, pomijając jednostki Mameluków to łatwe do wytępienia mięso armatnie (broniłem kiedyś zdobytego przeze mnie Schariz przed całą 2000 armią Sarranidów, oczywiście miałem wszystkich oficerów przeszkolonych na lekarzy i mimo 5 przewagi, bitwa zamieniła się w rzeź. Wystarczy pobawić się w łucznika/kusznika i razem z 400 osobowym pułkiem kuszników rżnąć motłoch przy drabinie.