W sumie spośród wieśniaków rekrutuję jedynie chłopki, bo siostry miecza rządzą :) A skąd je brać? Często korsarze i rabusie mają ich jako jeńców.
A co do offtopa o nacjach, moja armia jest bardzo prosta, 100% nordyckiej piechoty walczącej w ręcz. Nie mam żadnego problemu z wytrenowaniem jednostek. Aktualnie w mojej armii posiadam 40 huskarlów + 48 innych nordów, przeważnie wojowników i weteranów. Do tego 50 huskarlów w zamku.
Nigdy jeszcze nie przegrałem bitwy moją armią, nawet gdy walczę z przeciwnikami 2, 3 krotnie liczniejszymi. A taktyka jest prosta, podchodzi się na kraniec mapy, zgrupować się, utrzymać pozycję, ja z lancą koszę łuczników od tyłu, a moja piechota miażdży piechotę i kawalerię przeciwnika. Z kawalerią jest o tyle łatwo że stawiając piechotę na krańcu mapy, nie może ona przez nich przejechać, wiem że to trochę oszustwo, ale no cóż komp oszukuje bo ma na starcie więcej jednostek ;P A nawet gdy stoją bez bariery za plecami, to zgrupowani huskarlowie są nie do ruszenia przez kawalerię. Zdobywanie zamków to prościzna taką armią, ponieważ posiadam najlepszą piechotę w grze. A i przy walce zarówno o zamek, jak i w polu, należy wydać piechocie zakaz prowadzenia ostrzału, ponieważ nordowie posiadają oszczepy, którymi rażą z śmiertelną skutecznością, ale niestety odsłaniają się na strzały wroga, a po tym rozkazie doskonale się zasłaniają.
Tak więc reasumując taktyka jest prosta, utrzymać pozycję, i zgrupować się, piechota wycina jednostki walczące w ręcz, ja zajmuję strzelców lancą, a potem rozkaz ataku dla piechoty i dobijanie.