Ale ilu ludzi musiałeś poświęcić żeby tych Huskarli zgromadzić to też jest dobre pytanie czyż nie? :>
Rozumiem, że chodzi CI o to, że musiałem wcześniej mieć jakąś tam armię by ich zdobyć.
Owszem, ale rozgrywka jak zauważyłeś zapewne, preferuje byśmy (jeśli chcemy otrzymać nowy obiekt jako lenno) przez pewien czas powalczyli nieco w polu. Więc tworzymy jednostkę szybkiego reagowania w postaci np. 25 rycerzy i nimi zdobywamy jeńca. Zaś w zamku jaki mamy posiadajmy np. 20-30 łuczników/kuszników w celu obrony oraz pilnowania jeńców wojennych. To dość minimalistyczne moim zdaniem podejście.
Biorąc pod uwagę, że masz niedaleko obok siebie położone zamki, gdy zostanie napadnięty jeden z nich, możesz spokojnie z drugiego zabrać jeńców i ich "przekolorować" na swoją stronę, by pójść z nimi z odsieczą pierwszemu zamkowi.
I odwrotnie, gdy zaatakują drugi zamek, bierzesz jeńców z pierwszego.
Ale z takim wojskiem ani zamku nie obronisz, ani tym bardziej nie zdobędziesz.
Więc trzeba by zebrać zaciężnych w celu rozbudowania armii, licząc również, że jak dostaniesz nowe lenno, to musisz go czymś obsadzić.
I tutaj dochodzimy do sedna problemu - czy nowych zaciężnych rekrutować i w cholerę czasu szkolić, płacąc żołd i napychając im brzuchy, czy lepiej nająć pod swoje sztandary starych wiarusów, których zdobyliśmy w postaci jeńców?!