Beka trochę że w miarę "poważny" deweloper decyduje się na wydanie gry technicznie kulawej, krok w stylu EA. Czy tak wielką i tak reklamowaną produkcję ciężko choćby przetestować jak na gołej ręce widać że coś nie gra? Znowu ktoś dostał deadline z dupy i grę trzeba było jakoś spieprzyć.
Przez pewien czas brałem w pewien sposób udział w podobnym procesie w przypadku innych gier i zdziwiłbyś się jak często wydawcy/developerzy mają w dupie konsumentów i wypuszczają wersje beta zdając sobie sprawę z tego co robią. Żałosne podejście ale prawdziwe.
Co do Rome'a 2. Optymalizacja leży, ale... mój leciwy już PhenomII x4 955, GTX460 oraz 4GB ramu dają radę w ustawieniach średnio-wysoko-ultra w 1920x1080. Jak czytałem, że niektórzy na jakichś masakrycznych GT780, I-7, etc. muszą grać na niskich czy średnich to bałem się jak u mnie to wszystko poleci, a tutaj stary piec spisuje się lepiej niż większość tych wykokszonych specyfikacji. Niemniej nie jest idealnie i liczę na szybkie patche optymalizacyjne, bo tak czy inaczej coś z grafiką jest skopane i jest po prostu czasami szpetna.
Poza tym zauważyłem jeszcze dwa mankamenty. Po pierwsze AI komputera może kandydować na miano najgorszego w serii (bijąc nawet to obecne przy premierze Empire). Dawno nie widziałem w tej serii tak głupich zachowań SI, a grałem dopiero 2 godziny... AI rzuca w bitwach wszystkie jednostki "na huzia" do ataku. Nie bierze pod uwagę składów armii i dochodzi do sytuacji, że nie mając jednostek dystansowych stoją jak matoły dając się dziesiątkować zamiast ruszyć do przodu. Czasami natomiast mimo przewagi w oddziałach miotających SI rzuca wszystkie siły do bezsensownego ataku. Poza tym już kilkukrotnie zdarzyło się, że generał idzie na pierwszej linii w takiej bzdurnej szarży i ginie jak szmata, a niekiedy zostaje na tyłach i mimo tego, iż zbliżają się do niego np. 2 oddziały włóczników nie ruszy się o jotę.
Również na mapie kampanii debilnych zachowań ciąg dalszy. Moja armia stoi na granicy Epiru, a ci jak gdyby nigdy nic opuszczają miasto i idą w stronę macedońskiej prowincji by o nią walczyć zostawiając własne niepilnowane miasto. Super... Obawiam się, że takich kwiatków będzie niestety więcej.
Drugą irytującą sprawą jest długość bitew. Specjalnie zacząłem kampanię na VH, by stracić ciut czasu na bitwach, a tu niemiłosiernie irytuje mnie ich długość. :/ Przykładowa bitwa o Apolonię, gdzie moje 20 jednostek biło się z epirskimi ~35 trwała... 8 minut 37 sekund. Coś tutaj jest chyba nie tak. Obecnie bitwy mają charakter takiego "pstryknięcia palcami" - pstryk i po sprawie. W poprzednim Romie zwykłe głupie potyczki po 5, czy 10 jednostek mogły trwać dłużej niż tutejsze wielkie batalie - nie wspominając o częstych 20 czy 30 minutowych starciach.
Zdecydowanie nowy Romek ma szanse być grą świetną, ale chyba ktoś zdecydował się usilnie wydać ją te 2-3 m-ce za wcześnie, przez co jest masa błędów, których można było dość łatwo uniknąć (optymalizacja, AI i długość bitew).
P.S. Tak pobocznie - irytujący jest również fakt, że jedynie stolica regionu może mieć miasto otoczone murem, a pozostałe miasta w regionie muszą obejść się smakiem. Lekka głupota.