Mam takie pytanie. :) Jako, że WoT zaczyna powoli ssać, a od samej nazwy Wargayming zbiera mi się na wymioty pobrałem ostatnio WT i jest świetne. ;) Trafiłem jednak na mały "problem". Wbiłem co prawda dopiero 3 level na Brytyjczykach, lecz wciąż nawet na Hurricane Mk.II mam problem ze zniszczeniem amerykańskiego PTY (Catalina - czy jakoś tak) - tego bombowca. Od tyłu go nie atakuje, bo to samobójstwo - sam w Beaufort'cie Mk. VIII lub Blenheim'ie nie raz i nie dwa zdejmowałem dwóch, a nawet trzech przeciwników wsiadających na ogon. Jakaś podpowiedź dla nooba jak radzić sobie w takim razie z bombowcami? ;) Tym bardziej, że Brytyjczycy chyba cierpią na mały niedobór siły ognia, bo nawet Spitfire'y mają "tylko" karabiny maszynowe - mniejsza o to, że 8 sztuk - kiedy to już nawet ruski LaGG, niemiecki Bf., bądź amerykański odpowiednik dysponują sensownymi działkami (oprócz standardowych karabinów), które w przeciwieństwie do piździerskich karabinów jak trafią to urywają skrzydło z miejsca...
Drugie pytanie bardziej o preferencje. Załóżmy, że mamy 5 darmowych załóg na 5 samolotów. Jaki proponujecie skład garażu? W tej chwili planuję zapełnienie go trzema myśliwcami, jednym bombowcem i jednym "attacker'em" (nie wiem jak jest przetłumaczone na polskiej wersji - bombowiec nurkujący?). Tak żeby w każdym trybie i na każdej mapie można było coś ugrać.
Ostatnie pytanie. Na Beaufort'cie i Blenheim'ie mam taki problem, że jak rozdaję punkty na "gunnerów" to po przekroczeniu 2 punktów na umiejętność pojawia się punkt ujemny, ponieważ samolot ma miejsce na 2 strzelców, a ja mam tam tylko jednego. Problem jest taki, że 2 strzelec kosztuje aż 240 punktów umiejętności i po prostu nie ma szans by go zwerbować... Byłem pewien, że przy przesiadce na samolot, który wymaga 2, 3, etc. strzelców pokładowych takowy po prostu pojawia się automatycznie, a tutaj wychodzi, że niestety w takim wypadku trzeba rekrutować samemu operatora za cholernie wywindowane 240 punktów. Tak jest, czy coś mi umknęło?